gra lapanie ryb

Strona Główna
Czytasz wiadomości wyszukane dla słów: gra lapanie ryb
 




Temat: POSTY POWITALNE NOWYCH UŻYTKOWNIKÓW.
Witam wszystkich graczy i nie tylko. Mam 27 lat. Bardzo lubię grać i łapać ryby. Mam tez dziewczynę, która marudzi jak gram na jej komputerze.





Temat: Gra na PSX
Hej poszukuję gry na PSX a właściwie to mi tylko na nazwie zależy bo właśnie nie pamiętam jej postaram się jak najdokładniej opisać ją może ktoś zna

gra w której łowi się ryby grafika była bardzo dobra jak na psx można było łowić w morzy stawie rzeczce złapane ryby można zabrać ze sobą do domu i wpuścić do akwarium samemu można było zmieniać sezon połowu przez co można łowić bardzo wiele różnych gatunków ryb jak się łowiło to nie widać kto łowi tylko samą wędkę a jak jest branie to jest najazd kamery na haczyk i widać jak ryba łapie będę wdzięczny za pomoc.





Temat: HUMOR
II wojna. Rosyjskie sołdaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. Skaczą sobie po grobach czytając przy okazji kto tam leży:
- Albert Hess
- Bruno Schwercmauer
- Herman Guttman
- Edwart von Klinkerhoffen
- Achtung Minen

Egzamin radcowski Egzaminator zadaje pytanie
-A wiec na początku może niech pan powie co kierowało Panem skoro wybrał pan akurat ten a nie inny zawód prawniczy ? Czy uważa Pan że ma jakieś specjalne predyspozycje akurat w kierunku tego zawodu ?
-Tato nie wygłupiaj się .

W celi siedzą razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta,
nekrofil i masochista.
Gwałciciel:
- Eh, jak bym kogoś zgwałcił.
Zeoofil:
- Kotka na przykład.
Pedofil:
- Tak, tylko młodego, dwumiesięcznego.
Gerontofil:
- A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Aha, tylko łapy mu jeszcze połamać, przypalić troszkę.
Nekrofil:
- A kiedy umrze będzie najlepiej.
Masochista:
- Miau...

Gra sobie Mojżesz z Jezusem w golfa nad jeziorkiem i podchodzi do nich stary dziadek.
- Panowie, mogę z wami zagrać?
- Pewnie - powiedział Mojżesz i uderza pierwszy. Niestety piłka wpadła mu do jeziora i utonęła. Mojżesz idzie, wody się rozstępują. Uderza jeszcze raz, piłka wpada do dołka.
Drugi uderza Jezus, ale piłka mu wpada do jeziora. Jezus idzie po wodzie, uderza drugi raz, piłka wpada do dołka. Trzeci uderza dziadek. Piłka ma już wpaść do jeziora, kiedy z wody wyskakuje ryba i łapię ją do paszcze. Wtedy rybę atakuje przelatujący sokół, porywa ją, ryba wypuszcza piłkę prosto do dołka. Odzywa się Mojżesz:
- Nie, Jezus, ja z twoim ojcem nie gram.



Temat: Pozdrawiam:)
Pozdrawiam mojego psa którego wykąpałam i jest czysty wreszcie nie śmierdzi. Pozdrawiam także wariaty które teraz noclegują w warszawie ciekawe czy zaczną o niej śpiewać mimo zapewnienią że nie hihih pozdrawiam Zosię bo się smykaja z dziewczynami; Fojtka żeby go jaszczura nie pożarła; Kubełka bo nie gubi piórka jak gra i Kelerissss i Helke bo są fajne i wogóle fajnie się pozdrawia Kukłę pozdrawia bo fajny jest i Wodza którego bardzo lubie Włodara bo idzie pod prąd i łapie ryby mimo że płyną z prądem hihihihi Kaseńke bo fajnie Diesla czyli Marcina bo dziś koncercik gra a ja tam nie mogę być Moja Asie ze wsi bo fajnie się z nią o traktorach gada a bidulka teraz udaje że umie jeździć i szura autkiem po tychach. Dzikiego bo kupił żonie zmywarkę Asieńkę z Żorek bo fajnie się śmieje i sieje wszędzie pozitivv Szczupłego Marcina bo wszytsko potrafi ; Nooo i Fifika z łazisk bo nie łazi po nich i jest dzielnym bratem i pewnie wlaśnie pieluchy przewija hihihi POZDRO DLA WASS WSZYSTKIE WARIATY no i pozdrawiam wszytskich których niechcący pominełam:)



Temat: Konferencja CBA w sprawie zatrzymania Beaty Sawickiej

(...)dla mnie to jakby nie patrzec straconaa kasa podatnika ,za 100.000 zl. to trzeba grube ryby lapac a nie wchodzic do lozka . Złapanie złodzieja to dla Ciebie stracona kasa podatnika? Wybacz Kronos, ale nie da się z tym stwierdzeniem prowadzić polemiki... A gdzie Ty chłopie widzisz w tym tekście wchodzenie do łóżka? To rzekome wchodzenie do łóżka to tylko pic na wodę fotomontaż, aby przygłupim wykształciuchom zamydlić trochę bardziej oczy... Ja tu nie widzę żadnej miłości, ani nawet zauroczenia - widzę natomiast doskonale przemyślaną grę o brudne pieniądze, inaczej mówiąc niczym niepohamowaną miłość do kasy... Również te płacze w sejmie to był doskonale wyreżyserowany spektakl (wypowiedź Morozowskiego) - powinien być za to Oskar! Dla łapówkarzy nie ma i nigdy nie powinno być żadnej litości.

PS Jak Kronos lubisz kradzieże i nie widzisz nic w tym złego to zaproś sobie paru podejrzanych typków z ulicy do własnego domu! Hmm? Moim domem jest także i przede wszystkim POLSKA i nie życzę sobie, aby ktokolwiek w tym domu kradł.



Temat: VEGAS

A ty moze sie nie len tylko otwieraj i wklejaj aktualne pozycje to zlepi sie wiecej ochotnikow do gry tym sysem.
Wcale się nie lenię, nie będę dawał nikomu ryby jak dałem bardzo dobrą wędkę. To jedyna droga do nauczenia się prawidłowej analizy i konsekwentnego stosowania obranej strategii, moje aktualnie zajmowane pozycje nie każdemu mogą przypaść do gustu chociażby ze względu na odmienny MM i styl gry. Jedno co mogę z pewnością stwierdzić (subiektywnie, po kilku latach trejdowania) to, że wszelkie próby skalpowania, gry na interwałach 1min, 5min itp prowadzą prędzej czy później do bankructwa, dlatego będę namawiał każdego początkującego do właśnie takiego stylu gry, nauki analizowania wykresów na różnych interwałach czasowych, łapania większych ruchów. Czyż nie lepiej złapać raz 100 pips, niż 10x10 pips? Szczególnie, że spready dla skalperów są zabójcze?
Tutaj mamy grę spokojną, pozycja raz na kilka dni, bez stresu i gapienia się ciągle w monitor, prawidłowy setup i relaks :mrgreen:
W razie pytań chętnie służę pomocą........



Temat: TKH TKE-Stoczniowiec 6:3,2:3d,0:4,1:2,2:0,4:3,3:4,3:0,4:2
A więc !! Żałosny , do bani , popelina , wielkie zero , pośmiewisko.... , żenada...jak jeszcze można określić dzisiejsze spotkanie ??

No panowie nie wiecie jak bardzo ten dzisiejszy mecz zadziałał na niekożyść Toruńskiego hokeja....nie jestem jakimś pesymistą ale ten mecz był gwoździem do trumny dla Toruńskiego hokeja...no szkoda

Pytanko ?? Gdzie podziały się pieniadze włożone w klub ?? Jest 30 "ryjów" do wykarmienia a gra 12 zawodników ?? O co chodzi ? Weźcie pod lupę taką "Stocznię" 60% dobrych zawodników odeszło i co ?? Sami widzicie...o kibicach już nie wspomnę.

Jak przy takiej grze może sie pojawić określenie "prawdziwy kibic - wierny kibic ". Co to za przyjemność patrzeć na taką grę ? Wytłumaczcie mi ?? Dla mnie żadna...

Rostislav ? Myśli lecz zero kondycji..łapie powietrze jak Zdunek - Ryba

Ehhhh TKH papapa



Temat: Forum gry fs2
A wiec w grze jest hy chyba ponad 600 roznych łowis mozna lapac na 4 metody, splawik ,grunt, spining i muche , łowic mozna na stawach , rzekach , jeziorach oraz morzu , ja narazie złowilem jeden rekord łowiska i to wdodatku na łosiku typowow muchowym zrobionym przez polaka a jest ono bardzo trudne , co ro rekordow lowisk i swiatowcyh to jest je trudno pobic poniwaz ilosc graczy w polsce i zagranicom jest ogromna oraz ich wiedza i doswiadczenie jest duze , podczas tego rocznego Pucharu Polski niestety niewyszedlem z pierwszej grupy poniewaz na pierwszysm łowisku mialem bardzo duzo missedow czyli niezdazylem zacinac ryb , w pucharze druzynowym zajeslimy 5 miejsce na 10 druzyn , yh teraz juz nic mi niprzychodzi do glowy potem cos napisze bo mi sie troszke spieszy

[ Dodano: 2007-03-14, 23:16 ]



Temat: Kawały i CipyDow cz. IV
Jedzie dwóch czołgistów łodzią podwodną przez pustynię. Zatrzymuje ich leśniczy.
-Dlaczego ścinacie te drzewa?! - pyta się górnik
A oni dalej mieszali wapno.

_____________________________________________________________________

Idzie sobie raz jeden staruszek i widzi jak Mojżesz i Jezus grają w golfa. Obaj zgadzają się, by przyłączył się do gry. Runda pierwsza. Mojżesz uderza piłką, a ta wpada do jeziora. Mojżesz podniósł ręce, wody się rozstąpiły, Mojżesz uderzył piłkę i wpadła do dołka. Kolej na Jezusa: uderza piłeczkę, która pada na taflę wody, ale nie tonie. Jezus idzie do niej po powierzchni wody, uderza, a ta wpada do dołka. Czas na staruszka: uderza piłkę, która ląduje oczywiście w wodzie, tam połyka ją ryba, która wyskakuje na powierzchnię, po czym łapie ją ptak i odfruwa, a ryba w końcu wypuszcza piłeczkę, która spada prosto do dołka. Rozgniewany Mojżesz rzuca kijem i krzyczy do Jezusa:
- Koniec! Więcej nie gram z twoim Ojcem!

______________________________________________________________________

- Tato! Tato! - wołają dzieci - Możemy sprzedać trochę twoich butelek i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja...



Temat: TKH Nesta Toruń - Akuna Naprzód Janów 2:5, 2:1(d), 4:3, 3:4
W mojej opinii mecz w Janowie był kolejnym przykładem na to że drużyna nie jest przygotowane do sezonu tak jak powinna..... ( z żalem patrzyłem na to co się dzieje na tafli w trzeciej tercji). Widać to po "starszych" zawodnikach.....np Kubat po kilku zmianach chłopak łapie taką zadychę że zaczna oddychać jak ryba.....ogólnie jest masakra. Gadanie że złapią formę za miesiąc jest bzdurą bo teraz przegrywają te mecze które będą decydować o ich grze w 6. Potem będzie płacz i jęki bo tylko to im zostanie. NA zmianę trenera też już jest za późno......bo jak ?? Przyjdzie inny trener i co zrobi ?? Przeca 80 % pomyślności w sezonie zależy od przygotowań na sucho.....czy się się mylę ?? Najbardziej jest mi żal Plastra z tego względu że na dobrą sprawę pod bramką zostaje sam.....nie ważne czy gdzieś w pormieniu kilku metrów są obrońcy bo i tak nic nie pomagają , a nawet przeszkadzają. Jedynie widać że Dąbek coś próbuje ale chopak sam nic nie zrobi..............w Janowie nawet próbował atakować . Pochwalić można jedynie naszą młodzież + Żółwia reszta jest kompletnie do bani. Żal na maxa. Oczywiście po raz kolejny nie ma co opisywać ślizgawki panów zza miedzy bo szkoda słów. Niech "dziadki" więcej balują to na pewno wyjdzie im to na zdrowie.

P.S dla wyjazdowiczów: BETON



Temat: KWIETNIÓWKI / MAJÓWKI 2006
Gratulacje dla chilli - no to się dziewczyna uwinęła, szczęściara już ściska swojego maluszka - wiecie jak jej synek ma ostatecznie na imię. Która następna - Madlen, jolamik ?? czy dacie pierwszeństwo Ewelinie w środę. My z Moniką mamy jeszcze trochę czasu

AnRa widzę, że mnie uprzedziłaś z odpowiedzią, z tym, że nasze klachy byly przy herbacie , ale poza tym wszystko się zgadza.

Madlen co robię, żeby nie zwariować - ostatnio wgrałam sobie grę na komputer Diablo II - stara ale jara i tak sobie gram, leżę, gram, leżę i tak na zmianę. Jednym z moich ulubionych zajęć jest też patrzenie na maluszka - jak sobie tańczy w brzuszku pod skórą, odkrywam brzuszek i patrzę, zaraz mam lepszy humor. I dużo śpię, wtedy czas szybko leci - dziś wstałam o 10.30 a pewnie spałabym dłużej, tylko tata zadzwonił zapytać co u mnie i mnie obudził. Najgorsze jest to, że coraz częstszy jest ten ból brzucha, najczęściej łapie mnie w pozycji stojącej, wczoraj koło 23.30 znów się powtórzył, na szczęście nie z takim nasileniem jak wcześniej, ale się położyłam i minęło. Jesli chodzi o moje nocki to bywają różne, czasem budzę się co godzinę do toalety, ale wracam do łózka i zaraz zasypiam, czasem rzadziej, ale mam kłopoty z ponownym zaśnięciem i przewracam się z boku na bok. Ale generalnie mogło być gorzej.

Dziś zamierzam ugotować obiad, ryba się rozmraża, do tego ziemniaki i gotowa surówka, jutro schabowy i to samo. Mam nadzieję, że podołam. To już niedługo, bardzo niedługo - damy radę, przeżyłyśmy 30 parę tygodni przeżyjemy jeszcze te 2-3, góra 4.

EDIT: Właśnie doczytałam, że synek Chilli ma na imię Alan - no i jest kochany



Temat: Kompresja Czasu

Kompresując czas spowoduje, że ludzie zginą, a ona sama mogłaby ewentualnie rozprawić się z pozostałymi czarownicami (z przeszłości głównie, bo w JEJ czasie raczej na pewno jest jedyną pozostałą), albo nawet dojść do czasów Hyne i sprawę czarownic załatwić natychmiast, nim w ogóle sukcesja zaistniała

Ekhem. To jednak nie jest tak. Kompresję czasu można przeprowadzić tylko w przeszłości i można skompresować czas od danej chwili w przeszłości do czasu swojego, czyli w tym przypadku - do czasu Ultimecji.
Ponadto dziwnym stwierdzeniem jest to, że kompresja czasu zabija ludzi. Squall i reszta grupy przeżyli, ludzie z grupy karcianej również, jak widać w końcowym filmiku, wiele innych ludzi również przeżyło, a nawet ryby, by Raijin mógł je łapać
A przecież Ultimecja skompresowała czas. Gdyby tego nie zrobiła, Squall i reszta nie dostaliby się do jej zamku.

Przed kompresją, Ultimecja cofała się do obecnego czasu w grze za pomocą Ellone Junction Machine. Potrzebowała samej Ellone, by móc się dostać wcześniej, do jakiegoś konkretnego momentu i skompresować czas od...do. Bez Ellone mogłaby skompresować czas od swoich urodzin do jej czasu teraźniejszego. Korzystając z maszyny, Ultimecja mogła się po prostu cofnąć do czasu, w którym już żyła i wchodziła w osoby, które znała.
To też kolejny argument, że Ultimecja to Rinoa, bowiem Rinoa/Ultimecja mogła wchodzić w umysły tylko tych, kogo znała, a z Edeą przecież tak było.

A sama kompresja czasu to po prostu zamiana rodzaju podróży z jednostki czasu na jednostkę metryczną (zamiana lat na kilometry)



Temat: Kubuś - wszystko na jego temat

Ciekawe co tam bedzie robił bo do poprzedniej pracy nie wróci ;-D może awans i za biurko
no raczej go napewno za biurko wsadzą tylko...to raczej nie jest miejsce dla Jakuba on to lubi być w akcji, łapać bandytów itp...w tym jest
najlepszy i czuje się jak ryba w wodzie...to widać
póki gra w Wu to może chociaż to robić w filmie a gdy odejdzie to już nie wróci
do tego co robił wcześniej...ciekawe czy będzie mu brakowało uganiania się za
przestępcami bo ja myślę, że tak



Temat: dowcipasy
Nie wiem czy przyadkiem nie bylo ??

Jezus i Mojzesz graja w golfa. Nagle podchodzi do nich staruszek i pyta:
-Moge z Wami zagrac?
Jezus i Mojzesz po chwili namyslu zgodnie odpowiadaja:
-Pewnie!
Pierwszy uderza Jezus. Pilka poszybowala wprost na jezioro. Jezus oczywiscie przeszedl po wodzie az do pilki i drugim strzalem wbil pilke do dolka.
Nastepny Mojzesz. Po raz drugi pilka poszybowala do jeziora. Mojzesz podszedl do wody. Nagle jezioro rozstapilo sie, Mojzesz podszedl do pilki i wbil ja drugim uderzeniem do dolka.
Przyszla pora na starca. Po raz kolejny pilka poszybowala do jeziora. Nagle z wody wyskakuje ryba. Pilke trzyma w pysku. Nagle podlatuje orzel i lapie rybe w szpony. Ta szybujac w usciskach drapieznika puszcza pilke ktora wpada wprost do dolka.
Nagle odzywa sie Mojzesz:
- Ty, Jezus, z Twoim ojcem to sie nie da grac...




Temat: #2- Autokaskada.
Wracam do gry!
Na zachodnim forum powstał pomysł zorganizowania tego rocznych zawodów w budowaniu autokaskad, dostałem małego kompa i wziąłem się do roboty. Layout się zmienił, gdyż budowa wymiennika także ulegał zmianie. Wszystko na foteczkach jest już na swoich miejscach i przyśrubowane do deski i nie ma możliwości zmiany miejsc. Kolejna zmianą jest zastąpienie wentyla chłodziarkowego na Sanyo 17cm, który jest odpowiednikiem znanych 17cm papstów. Aktualnie na niego czekam. Na dniach w miejscu gdzie jest wymiennik (notabene używany, ale jego budowa jak i stan jest bdb, wymaga tylko odnowienia) będzie stała skrzynka izolacyjna, tam będą zalane pianką oba wymienniki, ten międzystopniowy jak i wymiennik na lini ssania, który dochłodzi oba gazy wpadające do inter stage HX'a. Konstrukcja slhx'a także się zmieniła, ale nie powiem, bo mi konkurencja przeczyta i zgapi

Zrezygnowałem też z osobnego separatora oleju i separatora gazu, teraz będzie to połączone w jeden. Stalowe myjki nie tylko będą łapać olej, ale także drobinki propanu, olej spłynie wraz z ciekłym propanem na dno i popłynie kapilarą, przez co zaoszczędzę na zaworku lini zwrotnej oleju. Zastosuję bardzo oryginalną konstrukcje parownika, z części od filtra gazu w samochodowych instalacja LPG

Więcej niebawem, jedynie, co mnie ogranicza to cholerna kasa, a pomysłów mam dużo

Ps. fotki nowego laya dla fotofila, Ryby






Temat: Quake 2 CtF PL teraz i 5 lat temu
no trig raz do roku to i ryba ludzkim glosem przemowi... a co do powrotu to nie gadaj, kłeja jush zainstalowalem :d ale mushe jakas klawiature zapodac dodatkowa bo na lapie to gra sie tak sobie )



Temat: Gry Planszowe dla pociech?

Dzisiaj kolejna gra logiczna ale tym razem w przebraniu. Hey! That's my fish! (w niemieckim wydaniu Packeis am Pol) jest pięknie wydaną pozycją, w której ślizgając się z kry na krę drewnianymi figurkami pingwinów (2,3 lub 4 w zależności od ilości graczy) staramy się zebrać/upolować jak najwięcej ryb. Planszę zastępują losowo ułożone żetony kry, z których każdy zawiera 1,2 lub 3 ryby. Gracze wykonują kolejno ruch/ślizg jednym ze swoich pingwinów przesuwając się po linii prostej w dowolnym kierunku jednocześnie zabierając ze stołu żeton, z którego pingwin rozpoczynał swój ruch/ślizg. Pingwin może poruszyć się o dowolną ilość żetonów kry nie może jednak wejść na krę lub przeskoczyć kry z innym pingwinem. Możliwości ruchu są stale zawężane przez znikające żetony kry zabierane przez graczy. I właśnie ten mechanizm stanowi IMHO o atrakcyjności rozgrywki. Jednocześnie jest on sporym utrudnieniem dla najmłodszych jej uczestników. Dla końcowego sukcesu znacznie istotniejszym jest takie wykonywanie ruchów, które pozwala odseparować się naszym pingwinom na jak największych obszarach kry i jednocześnie pozostawia bez możliwości ruchu pingwiny przeciwników niż skupianie się na zebraniu pojedynczych żetonów z największą ilością ryb. Grać można w 2,3 lub 4 osoby - przy 2 i 3 graczach zabawa jest znakomita natomiast rozgrywki z 4 uczestnikami są jeszcze przede mną.

Bardzo polecam - gra jest piekielnie prosta. Jej zasady bez problemu łapie 4-latka. Jest faktem, że dziecko w pojedynku z dorosłym nie ma szans, jednak w walce z dwójką dorosłych już całkiem całkiem. W każdym razie Mai udało się raz wygrać i parę razy być na wysokich miejscach w grze rodzinnej (jeszcze 8-letnia Ola), gdy myśmy się wzajemnie odcinali, ją pozostawiając trochę w spokoju jako potencjalnie najmniej groźnego gracza . Graliśmy też w trójkę dorosłych i muszę przyznać, że gra jest naprawdę wymagająca. Faktycznie - to jest ostra gra logiczna w dziecięcym przebraniu .



Temat: Wojny konsolowe

Xelloss zdefiniował głębię jako różnorodność rozgrywki, więc tego się trzymajmy. Skanowanie, popylanie kulką i strzelanie jest jakieś trzy razy bardziej różnorodne od samego strzelania. Super. Jeśli mamy się tego trzymać to ja już w niesamowicie głęboką pozycję właśnie gram od długiego czasu: Animal Crossing na NDs-a. W tej niesamowicie głębokiej grze można sobie zbierać owoce, łowić ryby, łapać motyle, wykopywać skamieliny, hodować owoce, prowadzić pogawędki, pić kawę, projektować ubrania, tworzyć własne melodie, sadzić kwiatki i drzewka, strzelać z procy i dziesiątki innych rzeczy...
Mam rozumieć że taki Shadow of the Collosus to mega płytka gierka bo główna rozgrywka to to że zabijasz kolosy... Silent Hill - łazisz i napier..lasz potworki a międzyczasie rozwiązujesz łatwe zagadki, Bioshock tez jak rozumiem jakąś szczególną głębią nie szokuje... i tak dalej...
Metroid jest bardziej głęboki od Halo bo w Halo nie można się zamienić w kulkę... Rewelacja... :mur:
NIE ODMAWIAM Metroidowi jego zalet. Backtracking może mnie nudzić ale nie chrzanię że ta gra jest płytka. Śmieszy mnie odmawianie zalet innym grom i wychwalanie swoich ulubionych gier na tak wątłych podstawach. Tak, to że w Halo tylko strzelasz nie oznacza że to gra mniej rozbudowana czy głębsza niż Metroid. To że w Half Life głównie łazi się z łomem nie oznacza że ta gra jest płytka. Tyle.
Cały mój komentarz odnośnie Metroida wynikał z lektury Wojen parę stron wcześniej kiedy to fingus radośnie jeździł po Halo za brak głębi i byłem wtedy ciekaw jakież to gry są w takim razie "głębokie"... na razie się dowiaduję że w sumie głębia w grze to zdecydowanie nieokreślony termin i każdy może ją sobie dowolnie interpretować...



Temat: Podanko do akademii
Nick w RuneScape : Lokchart6

Combat lvl : 58
Total lvl : 592

Attack lvl : 49
Strength lvl : 50
Defence lvl : 47
Magic lvl : 43
Ranged lvl : 1
Prayer lvl : 20

Do klanu chcę dołączyć jako ( Wojownik , Mag , Łucznik, Purek ) :
- Wojownik

Czy jesteś w innym klanie ( tą lub inną postacią )?
- nie jestem w innym klanie

Trzy najlepsze umiejętności nie związane z combatem :
- Fishing 60
- Mining 48
- Cooking 56

Czy przeczytałeś i akceptujesz regulamin klanu oraz regulamin forum ?
- będę przestrzegać Regulaminu Klanu oraz Forum

Czy znasz komendy na willdzie, a jeżeli znasz to napisz co oznaczają ( DD, HOP, Q, YYY, FOLLOW IN ) ?
- DD wejść na siebie, hop zmiana worldu, q cisza, yyy rozejść sie, Follow iść za prowadzącym

Czy będziesz aktywnie uczestniczył w życiu klanu zarówno w RS jak i na forum ?
- Tak bo jestem aktywnym graczem RuneScape i na forum też.

Skąd dowiedziałeś się o naszym klanie ?
- od kolegów.

Znasz kogoś z klanu WKO, a jak tak, to kogo ?
- nie znam bo jak byli to miałem słaby level

Czy ktoś z klanu może Cię polecić ?
- nie

Dlaczego chcesz do nas dołączyć ?
- bo chcę wyrosnąć na dobrego wojownika RuneScape

Czy chcesz być dłużej w klanie czy tylko przelotnie ?
- zamierzam być długo w klanie.

W jakich byłeś klanach przed dojściem do nas i dlaczego już w nich niejesteś ?
- nie byłem w żadnych klanach

Co najbardziej lubisz robić w RS ?
- Łapać ryby i trenować magic oraz combat.

Pare słów o sobie :
-

Opisz swoją historię w Runescape (minimum 4 zdania)
- Zacząłem grać w RSa 1.5roku temu. Miałem 3 postacie obie zhackowane. I tą trzecią gram od 3miesięcy z przerwami. I to by było na tyle.

Ile czasu dziennie, bądź też tygodniowo poświęcasz na graniu w RS

3-8h dziennie jak pogoda dopisuje to mogę grać tyle.

PS. na 60cmb szybko dobije to zajmie mi to 2-4dni góra 5dni.

Pozdrowienia WKO RLZ.



Temat: Tytuły warte kupna na NDS i GBA

Sorka za podwójny post, ale... Czy uważa ktoś, że rozsądnie byłoby kupić razem z DS'em jakiś tani tytuł?
To już według uznania. Zauważ, że mając jakąś "lepszą" grę, milej spędziłbyś czas wyczekiwania na Pokemona czy Zeldę.


Magical Starsign - Kolejny tytuł od Square
Poprawka- Magical Starsign nie jest tytułem od Square. Stworzył go zespół developerski Brownie Brown, a wydało Nintendo

Ja osobiście z tytułów na DSa mogę polecić:
-Castlevania: Dawn of Sorrow
Kontynuacja Castlevanii: Aria of Sorrow z GBA. Bardzo świetna grywalność, piękna grafika 2D i klimatyczna muzyka. Wcielając się w postać Somy Cruz musimy ponownie przeciwstawić się swojemu przeznaczeniu (ci, którzy grali w Aria of Sorrow wiedzą o co chodzi).

-Castlevania: Portrait of Ruin
Pod względem wykonania jest bardzo podobna do powyższej (śliczne 2D, niezła muzyka itd.). Tym razem przyjdzie nam pokierować poczynaniami dwójki bohaterów- Jonathana Morrisa i Charlotte Aulin, którzy ściśle współpracując ze sobą muszą pokonać złego wampira. Jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało, gwarantuję, że gra jest świetna (Dawn of Sorrow też .

-Dragon Quest Heroes: Rocket Slime
Przewspaniała gra ze sporą dawką humoru (wiele parodii innych gier . Znowu śliczne 2D, miła dla ucha muzyka i grywalność lejąca się z tego tytułu. Miłym i ciekawym urozmaiceniem są walki wielkich czołgów. Polecam :]

-Yoshi's Island 2
Bardzo miły platformer 2D. Osobom, którym podobała się pierwsza część na SNESa również i ta powinna przypaść do gustu.

-Magical Starsign
Znów 2D ^^ Kierując bohaterem i jego towarzyszami (takie fajne zwierzątka, robot itp.) wyruszamy w podróż po galaktyce w celu odszukania ich nauczycielki, która zaginęła. Niby znowu nic ciekawego, ale gra obfituje w specyficzny, magiczny klimat. Poza tym po wczuciu się potrafi sprawiać sporo frajdy. Moim zdaniem jest to aktualnie najlepsza gra jRPG wydana w zrozumiałym języku na NDSa.

-Animal Crossing: Wild World
Już na początku zaznaczam, że nie jest to typowa gra, bowiem mamy do czynienia z symulatorem życia. Trafiamy do miasteczka (sami możemy je nazwać), w którym żyją zwierzątka. Naszym celem jest utrzymywanie dobrych kontaktów z sąsiadami, zarabianie pieniędzy na różne sposoby (możemy łowić ryby, zbierać owoce z drzew, łapać owady itd.) i rozbudowa własnego domu. Wbrew pozorom mocno wciąga ^^

-Meteos
Coś dla fanów gier logicznych. Spadają sobie klocuszki, a my używając stylusa musimy je tak przesuwać w pionie, aby w rzędzie znalazły się przynajmniej trzy klocki takiego samego koloru. Istny pożeracz czasu

-Osu! Tatakae! Ouendan!
Wypasiona gra muzyczna opatrzona śmiesznymi komiksowymi scenkami.



Temat: Dowcipy :)
*1 **2 ***3 ****4

*
Idzie czerwony kapturek przez las i nagle spotyka wilka:
- Gdzie idziesz czerwony kapturku?
- Do babci.
- A podasz mi jej adres?
- Tak, www.babcia.com.pl

**
Dowcip z czasów komuny
W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:
- W jakim kraju dzieci mają najładniejsze zabawki?
- W Związku Radzieckim! - odpowiadają chórem dzieci.
- A w jakim kraju dzieci mają najładniejsze ubranka?
- W Związku Radzieckim! - znów odpowiadają dzieci.
- A w jakim kraju żyją najbardziej szczęśliwi ludzie?
- W Związku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadają dzieci.
Nagle nauczycielka zauważa, że jedno z dzieci stoi w kącie i płacze.
- Wowa, dlaczego płaczesz?
- Bo ja tak bardzo chciałbym mieszkać w Związku Radzieckim...

**
Pewnego razu rosyjski rybak złowił dużą rybę i myśląc o rekordzie zmierzył ją. Co się okazało od głowy do ogona ryba miała 90 cm., a od ogona do głowy 60 cm. Napisał więc do Moskwy, do Akademii Nauk list z pytaniem czy to jest możliwe. Po dwu tygodniach otrzymał odpowiedź:
- To jest możliwe w przyrodzie, albowiem od wtorku do czwartku są 2 dni, a od czwartku do wtorku 5 dni.

***
Policjant zatrzymuje kobietę i prosi ją o prawo jazdy. Po zerknięciu na nie mówi:
- Proszę Pani tu jest napisane, że powinna Pani prowadzić w okularach.
- Tak, ale mam kontakty - odpowiedziała kobieta.
Policjant na to:
- Nie obchodzi, kogo pani zna i tak dostanie pani mandat!

***
Czterech facetów gra w parku w brydża. Podchodzi do nich policjant i mówi:
- Fajna gra! Mogę popatrzeć? Może się nauczę?
- Siadaj pan.
Po kilku minutach:
- Wiecie co? Już umiem! Tym razem rozdajcie karty na pięciu!

***
- Co obecnie mówi policjant, kiedy łapie złodzieja na gorącym uczynku?
- Jesteś aresztowany, paragraf dziesiąty, przykazanie siódme!

****
Następnym razem



Temat: TKH TKE-Stoczniowiec 6:3,2:3d,0:4,1:2,2:0,4:3,3:4,3:0,4:2

A więc !! Żałosny , do bani , popelina , wielkie zero , pośmiewisko.... , żenada...jak jeszcze można określić dzisiejsze spotkanie ??

No panowie nie wiecie jak bardzo ten dzisiejszy mecz zadziałał na niekożyść Toruńskiego hokeja....nie jestem jakimś pesymistą ale ten mecz był gwoździem do trumny dla Toruńskiego hokeja...no szkoda

Pytanko ?? Gdzie podziały się pieniadze włożone w klub ?? Jest 30 "ryjów" do wykarmienia a gra 12 zawodników ?? O co chodzi ? Weźcie pod lupę taką "Stocznię" 60% dobrych zawodników odeszło i co ?? Sami widzicie...o kibicach już nie wspomnę.

Rostislav ? Myśli lecz zero kondycji..łapie powietrze jak Zdunek - Ryba

Ehhhh TKH papapa


SQN... jak widać jesteś "kibicem sukcesu" jak drużyna wygrywa wszystko jest cacy, jak przegrywa wszystko jest be... najlepiej dla Ciebie byloby zamknac po dzisiejszym meczu Tor - Tor dla hokeistów...

To, że TKH zagrało najsłabszy mecz w sezonie nie ulega żadnej wątpliwości i każdy to powie. Fakt, żenada. Takie mecze niestety jednak się zdarzają, osobiście żałuję, że przypadł on akurat w Toruniu przed toruńską publicznościa. Dzisiaj na lodzie nie było drużyny. W pierwszej tercji Stocznia wydaje mi się rozbiła swoją destrukcyjną grę całą taktykę która była przed meczem. Niestety nie znaleziono pomysłu na tak grającego przeciwnika. Stocznia nie zagrała jakiegoś dobrego meczu, wykorzystali prezenty które dostali, bramka na 2:0 błąd Roberta Suchomskiego, na 4:0 Pavla Rajnohy... 1 i 3 bramka to swietne zagrania Zdenka Juraska... A nasi... no cóż bez pomysłu, szarpane akcję, nie dokładne podania.. totalny bałagan. Jedno jest pewne... gorzej zagrać już nie można...

Jeszcze jedna smutna sprawa... niestety tylko w pierwszej tercji zagrał Robert Fraszko... miejmy nadzieje, ze kontuzja nie jest zbyt groźna...

Trzeba w niedziele wygrać w Sanoku, w piątek odrobić straty z dzisiejszego meczu w Krakowie...

p.s.: SQN... zdecyduj sie czy jestes pesymista czy nim nie jestes...



Temat: ShoutBox czyli OT jest wspaniały ;)

[Wczoraj 17:13] Barbarian: 3{:-{>
[Wczoraj 17:13] Barbarian: Teraz to jest prawdziwy Wiking
[Wczoraj 17:14] Barbarian: ]{:-{>
[Wczoraj 17:14] Yac: e tam , <*((><
[Wczoraj 17:15] Barbarian: O ościotrup!
[Wczoraj 17:32] Yac: <*((><.................<*((><...<*((><...... ..............<*((><........<*((><
[Wczoraj 17:40] Volt: *rzuca wędke +5*
[Wczoraj 17:42] Barbarian: http://www.youtube.com/watch?v=iCgiYnpB-Sw
[Wczoraj 18:07] Yac: <*((>< + 7 do obrony i +2 do robienia w jajo wędkarza
[Wczoraj 18:20] Volt: *wrzuca na haczyk przynęte +5 do zachęty i + 3 dla małych ryb*
[Wczoraj 18:24] Yac: <*((>< + 6 do wyżarcia przynęty bez zaczepienia
[Wczoraj 18:24] Barbarian: http://www.youtube.com/watch?v=Xg023XNAcpE
[Wczoraj 18:25] Yac: rzut kostką 3 K - wedkarza łapie strażnik ...
[Wczoraj 18:25] Yac: ejj Barb - my tu w RPG gramy z Volciakiem a Ty nam * - 10 z You Tube wygarnąłeś <smiech>
[Wczoraj 19:08] Volt: Wyjmuje portfel + 10 dla charyzmy ze strażnikiem
[Wczoraj 19:22] Volt: Strażnik odchodzi = -100zł z portfela , gra przedłużona o 10 kolejek
[Wczoraj 19:44] Yac: He He - <*((>< rzuciła łuską 3 K - z gębin wypłynął kraken + 200 siła , + 150 sczczęscie i + 100 topienie wędkarzy
x e [Wczoraj 20:22] W4tchdog: Za krzaka wychyla się W4-warrior lvl. 58- Rzuca laske dynamitu +50 obrażeń, +260 obrażeń przeciw krakenom
x e [Wczoraj 20:23] W4tchdog: Zadaje krytyczne obrażenia, Kraken traci 897 ptk. życia i kończy swój marny żywot
x e [Wczoraj 20:23] W4tchdog: W4-warrior lvl. 58 za zabicie krakena uzyskuje 47 złotych monet, 89 ptk. doświadczenia i znajduje pierścień zręczności +4
[Wczoraj 20:27] Yac: zwisające frędzle szczątek krakena spadają wariorowi W4 na łepetnkę - traci on - 20 do charyzmy, -50 do zręcznosci i gubi blaszane portki <*((>< spokojnie odpływa w szuwary
[Wczoraj 21:31] Remcio: i jeszcze -5 do ogłady, co w związku z jego początkowym statem daje równe - 5 na czysto
[Wczoraj 22:05] Barbarian: Tja i -5 hp za głupi wyraz twarzy...


A mogłem się nie wtrącać, takto bym nadal "rządził" w Krainie Bobrzych Nor ... nie pozostało mi nic innego jak tylko zrestartować postać.



Temat: W co teraz grasz?
Ja mam czesc druga, pirata, 15 ziko i jest Twoj (zart przeca ).

Tydzien nie tykam konsol, tylko przysiadki na GBC z Super Mario Bros. Deluxe urzadzam w kiblu. A tak, to mam za soba dwie gry na NESa - Panic Restaurant i DarkWing Duck.

Paniczna restauracja...
...to platformer z kurduplastym kuchcikiem w roli glownej. Pewien nikczemnik, ktorego zwa Ohdove, podmenelil mu restauracje i rzucil wyzwanie Cookie'mu - przebadz legiony biegajacych marchew, udek z kurczaka, moz...tosterow i odzyskaj swa wlasnosc.
swiat gry wciaga jak diabli. Zaczynamy przed restauracja z tlusta patelena w lapie (szkoda ze opcji podgrzania nie ma jak w Dead Rising). Na pierwszy ogien ida udka kurczaka i marchewki, pozniej serdelki, aby pozniej ustapic miejsca latajacym szaszlykom, filizankom, pizzom toczacym sie pod gore czy nawet dyniom i rybom z wodospadu. Udaremnic ich zle zamiary na poczatku mozemy tylko patelnia, pozniej z mozliwoscia przerzucenia sie na wielka lyzke (pierwsza dostepna, a najlepsza bron), talerze, czyli bron dalekiego zasiegu, czy widelec na ktorym skaczac anihilujemy wszelakie skladniki potraw.
Po kazdym poziomie mamy mikro-mini gre, w ktorej zebrane coinsy przepuszczamy w jednorekim bandycie. Fajnie fajnie, szkoda ze ja podczas przechodzenia nie trafilem ani razu na bonus punktowy nawet.
Sa tez przerywniki w grze, cale dwa. Lapanie ryb wyskakujacych z wody przeplatanych bombami o rybim ksztalcie. Druga mini gra to lapanie jajek na patelnie z znoszacych je w locie ptakow. Co ciekawe, niektore znosza podpalone bomby.
Genialny platformer i polecam go kazdemu, nawet nie tykajacemu 8 bitow. Gra masakrycznie smieszna, przy pierwszym "deadnieciu" posmarkalem sie ze smiechu. 9+/10!

CzarnoSkrzydla Kaczka


Nie wiesz kiedy zjawia sie wpada niby grom!
Z mroku sie wylania by przepedzic zlo!
Kto, co, jak i gdzie?
On to wszystko wie...

Robin Duck !
Zawsze Ci pomoze szuka noc i dzien...
Robin Duck!
Oj powieje zgroza...
Slowa z polskiej wersji serialu

DD to dla mnie sztandarowe dzielo duetu Capcom & Disney. Majstersztyk disneyowski z gameplayem podchodzacym pod Mega Man'a. Po czym stwierdzam? Zwroccie uwage na skoki, male kroczki Robina, czy nawet scrolling. Mistrz w pelnej krasie.
Ich ben DarkWing Duck! Ja ja, ischliebetish lo. Z racji na to, ze niemiecki jest dla mnei jezykiem obcym stuprocentowo, nie przyblize Wam zalazkow fabuly.
Miasto zostalo zalane przestepczoscia przez pewna przestepcza szajke. CzarnoSkrzydla Kaczka, jako miejscowy heros, przystepuje do uwalniania swej miesciny od fali zla. W ten sposob robimy jednoosobowa oblawe (._.') na moscie, w lesie, w centrum, a nawet na statku. Stawiamy swa peleryne przeciwko latajacym nozom, kulom, a nawet pilkom do koszykowki. A to wszystko po to, aby uniknac walki ze zrobotyzowanymi przestepcami...
Mamy takze mozliwosc uzywania innych bronii niz nasz maly, kaczy pistolet. Sa to na przyklad pociski energetyczne [spoiler=radze pamietac o nich na spotkaniu z ostanim bossem] lecace w dwie strony, patent nieprzydatny zupelnie. Jest bomba, ktora po wyrzuceniu wali mala fala uderzeniowa po plaskiej powierzchni w obie strony. Ale bezapelacyjnie najlepszym patentem gry jest gun ze strzalami na przyssawki! Jego pociski sa stosunkowo bardzo duze, do tego stopnia, ze mozemy po nich chodzic. Czyli mozemy ich uzywac aby dostac sie gdzies szybciej i latwiej, badz aby zdobyc jakiegos skrytego bonusa! W akcji wyglada to masakrycznie, swietna sprawa, jak prawdziwy hiro.
Uwage przykuwaja wymyslni szefowie. Na poczatku jest to... ktos, kogo niszczymy unikajac skorek od bananow lecacych z gory. Innym razem lesny kaczor, ktory jak oberwie, to wyrecza sie pomocnikami rzucajacymi pilki zza drzew. A juz najlepszy jest ciec zajmujacy sie piecami! "Rozwalamy " piec, ten dorzuca wegla, przez co chwile jest bezbronny. W innym przypadku rzuca mlotkami hardziej nizli Bluto {przeciwnik Popeye'a, chodzi mi o gre na NES'a w ktorej tak zawadiacko silacz mlotkami zonglowal} po czym zmyka. Gruby, a skoczny. Nie potrafie tego opisac jak mi sie zapisalo w pamieci, trzeba to po prostu sprawdzic w praniu.
Oprawa audio wizualna zasluguje na poklony. Muzyka gleboko zapada w pamiec, tym bardziej, ze na kazdy poziom jest inny utwor. A grafika dopracowana takze, wyzyna technologii swego rocznika. 9+/10!

PS. nie ma to jak dowalic zasobnego posta .



Temat: Praca nr 1
Jezioro Rogóżno

Moim ulubionym łowiskiem, które najczęściej odwiedzam jest jezioro Rogóżno będące rajem dla doświadczonych jak i początkujących wędkarzy. Od małego wybierałem się tam z moim ojcem na nocne „polowania” na ryby. Dużym plusem tego jeziora jest fakt,że nigdy nie wraca się do domu z pustymi rękami. Z tym jeziorem są też związane moje wspomnienia wędkarskie. Złowiłem tam moją największą rybę, był nią karp o wadze 7,53kg. Ale dosyć wspomnień, z miłą chęcią opisze teraz to wspaniałe łowisko.

1.Położenie jeziora:

Jezioro Rogóżno leży w województwie lubelskim. Kierując się od strony Lublina jedziemy
ok 25 km do łęcznej. Tam obok stadionu na skrzyżowaniu skręcamy w lewo na pojezierze
łęczyńsko-włodawskie i kierujemy się na Ludwin. Po przejechaniu kolejnych kilku kilometrów skręcamy w lewo w las gdzie już z drogi widać jezioro. Tym, oto sposobem dotarliśmy do zbiornika.

2.Dostępność brzegów:

Jezioro Rogóżno ma bardzo bogatą roślinność strefy przybrzeżnej, uniemożliwiającą łapanie
z brzegu. Ale to nie problem ponieważ ośrodek oferuje nam ogromną ilość łódek pozwalających wędkować na dużych głębokościach. Jeśli komuś nie odpowiada wędkowanie z łódki do dyspozycji pozostaje długie molo.

3.Ceny zezwoleń:

Zezwolenia na połów ryb na jeziorze Rogóżno można nabyć w siedzibie Koła OSW
Rogóżno w ZZG w Polsce Lubelski Węgiel Bogdanka S.A, w Ośrodku Sportów Wędkarskich w Rogóżnie, w łęcznej w sklepie wędkarskim Antek oraz w siedzibie Zarządu Okręgu PZW w Lublinie przy ulicy Nałkowskich 105. Koszt jednego zezwolenia jest jednakowy dla wszystkich wędkarzy i wynosi 40 zł, natomiast koszt zezwolenia jednorazowego wynosi 8 zł.

4.Głowne, ważniejsze punkty regulaminu łOWISKA LICENCYJNEGO ROGÓżNO:

-Połów ryb na łowisku licencyjnym Rogóżno może odbywać się z brzegu, pomostów, platform, oraz ze sprzętu pływającego do tego przystosowanego.
-Aby wynająć łódź do wędkowania należy:
*mieć ukończone 18 lat
*nie być pod wpływem alkoholu ani środków odurzających
*posiadać aktualne dokumenty /karta wędkarska, zezwolenie/
-Na łowisku Rogóżno ze środków pływających można wędkować od świtu do zmierzchu oraz w porze nocnej po uzyskaniu specjalnego zezwolenia od gospodarza łowiska.
-Na łowisku Rogóżno, podczas wędkowania obowiązuje Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb Polskiego Związku Wędkarskiego z zastrzeżeniem pkt. 11 niniejszego regulaminu oraz
podniesionego wymiaru ochronnego następujących gatunków ryb:
*Okoń 18 cm
*Szczupak 60 cm

5.Infrastruktura:

Przy jeziorze Rogóżno mieści się Ośrodek Sportów Wędkarskich. Ośrodek dysponuje
dozorowanym parkingiem i polem namiotowym. W sezonie letnim czynny jest mini bar "Złota Orfa", w którym można tanio i smacznie coś zjeść. Ośrodek ten niestety nie dysponuje miejscami noclegowymi. Jak sama nazwa wskazuje jego zadaniem jest krótko mówiąc dbanie o dobro wędkarzy, między innymi wyporzyczanie łodzi, których cena jest porównywalna z ceną łodzi na innych jeziorach ( koszt to 4zł za 1 godzine i po 2 zł za każdą następną).

6.Ryby:

W jeziorze Rogóżno występują chyba wszystkie gatunki ryb słodkowodnych. Występują
tutaj duże karpie (w tamtym roku złowiono karpia 23,5 kg),amury, szczupaki, sumy,leszcze,
węgorze. A z pozostałych ryb to tradycyjnie karasie, płocie,okonie, liny no i plaga sumika
karłowatego którego działacze z tego jeziora próbują sie pozbyć, bo w bardzo szybkim tempie się rozprzestrzenia.

Najczęściej łowione ryby:

Karp, koluch, szczupak

7.Techniki i taktyki:

Z moich obserwacji najlepsze wyniki otrzymuje się łapiąc z łódki na głębokości ok 8 m.
Wchodzi w gre tylko metoda gruntowa na tzw. koszyczek. Jako przynętę najczęściej stosuje kulki proteinowe własnej produkcji / miód i wanilia/ jeśli nastawiam się na karpia. Na inne ryby tradycyjnie czerwony robak i kukurydza. Te dwie przynęty najlepiej się sprawdzają. A jeśli chodzi o sprzęt to polecam mocne wędki i żyłki. Juz raz się przekonałem co znaczą silne odjazdy karpia (nie wytrzymała żyłka).

8.Własna ocena:

Jezioro Rogóżno jest bardzo ciekawym łowiskiem, gdzie występuje wiele gatunków ryb.
Każdy wędkarz znajdzie tutaj to co lubi :ciszę, profesjonalizm łowiska i wrażenia jakimi obdarzyła go przyroda. To jezioro jest także znakomitym miejscem do rozgrywania zawodów sportowych, w których każdy się może sprawdzić. Myślę, że cena łowiska nie powinna odstraszać ponieważ jest ono wspaniale zagospodarowane a opłaty za zezwolenia sa głównie przekazywane na zarybienie jeziora rybami. łowisko nie wymaga na pewno dużych umiejętności, profesjonalnego sprzętu, zanęt aby osiągnąć dobry wynik. Co mogę jeszcze dodać chyba tylko to że musicie sami wypróbować to łowisko a na pewno nie pożałujecie.



Temat: P,PPNMSP
Mistrz Piotr Woszczyński rzekł:


co to jest megahal, a przedewszystkim co robi?


Bot. Karmimy go większą ilością czyichś wypowiedzi, a on na ich
podstawie buduje swoje używając łańcuchów Markowa. Przy tym uczy się
naszych (co, niestety, zaciera z czasem pierwotną osobowość) i daje
czasem zadziwiająco fajne efekty.

Nie zawsze udaje mu się poskładać coś choćby gramatycznie spójne, więc
czasem starałem się interpretować -- jakbym rozmawiał z obcokrajowcem ;)

Parę przykładów z takich rozmów (moje wypowiedzi wcięte ):


No to się zdecyduj, wyzłośliwiasz się czy nie.


Każdemu, kto ma jakiekolwiek irracjonalne uprzedzenie, właśnie o to
chodzi, że nie.

A takiemu bez uprzedzeń?


Na maku nigdy nie masz żadnych irracjonalnych uprzedzeń.

--------

Spytam leszcza, może nie zauważyć, że i tak nie będzie cichszy od takiego
bez jedynki.

Leszcze zazwyczaj są ciche, w końcu to ryby.

W końcu zadziała.
I co, leszcze będą głośne?


Leszcze zazwyczaj są ciche, w końcu ktoś mi przypadkiem dał numer pisma pc
magazine z testem zgodności sprzętu wystarczającego na dolby surround, a
są szanse, że zanim dojdziesz do dziewiątego poziomu, pojawi się
komunikat, żeby włożono nowy wolumen i wykona autostart takie coś mogłoby
zadziałać w macos <10.

Leszcze nawet w dolby surround pozostaną ciche. To są ryby, nie mają głosu.


Nie znasz dowcipu o tym, jak to w końcu to ryby.

Nie, opowiedz.


Jeśli w niczym nie przeszkadzają i nie dają znać o sobie - fajn baj mi.

Niezbyt śmieszne.


A jak chcesz liczyć.

------------


Nie masz. Chyba że nie jesteś człowiekiem, co?


Jesteś pewien, że nigdy nie masz żadnych irracjonalnych uprzedzeń.

Tak. Ale ludzie nie przepuszczą przez płuca trzech kubików na sekundę.


Nie sądzę, żeby to była typowa wymijająca odpowiedź - oneliner rozrośnięty
do trzech.

To jest wymijające. Wprost -- jesteś człowiekiem czy nie?


Wprost się jednak nie da.

Da się. Tak czy nie?


A mi chodzi właśnie tak to nie było zawsze.


Kiedyś byłeś człowiekiem?


-----------------


Zali nie popróbujesz cielęcia?


Nie-gry rzadziej instaluję, ale tu też nie jest szczyt osiągnięcia.

Z cielęciem można poigrać.

A można.
Przyznaj się, próbowałeś?


Archiwum stuffita może być chowana w kryptycznych katalogach i musi mieć
nazwę typu "install directx", a nie "bzrgrbrndr3489834.exe". Przykład#1:
proszę zwrócić uwagę na sposób na wysłanie samouruchamiającego attachmentu
- disk image, jeśli tylko go specjalnie nie wykasował z dysku, to nie może
się rozwiniesz.

Daj spokój, co tam stuffity... opowiedz o cielęciu.


I co tam w takiej wytwórni mute mogą o tym wiedzieć, ty się znasz lepiej
od moby'ego i nicka cave'a.

Ale nie od ciebie. Nie mam doświadczeń z cielętami.


Z cielęciem można złapać wirusa.
[..]
Zaraz - myŚlaŁem, Że od poczĄtku o tym marzy, żeby ciągle jest.

Nie łapię, późno jest -- kto marzy o czym?


Nie musi o tym marzy, żeby ciągle jest.

Marzyć o cielęciu?


Marzyć o cielęciu.

-------------


Mylisz się. Nie pisałem o rzeźbieniu, nie znam się na tym. Wolę malarstwo. Salvadora Dali.


Dali, bo ich to nic nie rzeźbiłeś.

Nikogo nie rzeźbiłem.


Samochód, podobnie jak komputer, mi się nie rzeźbi.

Mało co rzeźbi się samo, trzeba artysty.


Co więc nim nie rzeźbi.

Nie. On rzeźbi, ono jest rzeźbione.


To się nie rzeźbi.

Nie, zapewniam.


Jak nie jak tak?

-------------------


Na moim systemie są ikonki i nie musiałem ich ani rzeźbić, ani rysować,


Nie ma ikonki 'zaszytej w systemie.

Nie.


Po co szukać, jak na widoku można odmówić) osobowość nie chce tego
dostrzec.

Nie szukam. Nie ma i już.


Macos ma standardowy instalator i opcjonalne uninstalatory. Linux nie ma
już na nic wpływu. Jedyne, co mi przychodzi do głowy to taki numer.





Temat: 1

Izuniu, Moj orzechowo-czekoladowy Knopersiku ;))
Wiesz.. to mialo byc tak, ze od poczatku bylo wszystko ustalone, bez zaangazowania, i mi na nim nie zalezalo. Wiedzialam, ze nie bedzie moim chlopakiem wiec nawet nie robilam rzeczy jak przy 'chlopaku' i pokazywalam sie troszke w innym swietle :)
Jak ja tego zaluje! :).. no, ale juz wiem co zle zrobilam i czy uda sie to naprawic.. to zobaczymy..
Na przyklad moje wstretne jedzenie! juz mam tego dosc, ze on mysli, ze niezle pojebana musze byc, ani miesa, ani chleba, ani pysznosci.. i ciagle "zjedz to" "zjedz tamto", a on sobie na wszystko pozwala i nie moglby zniesc takiego jedzenia :> Dlatego chce jesc mieso - ale tutaj znowu pojawiaja sie kolejne problemy z ED, z zahamowaniami, przekonaniami.. a chcialabym z nim i z innymi zjesc pieprzona golonke z piwem, musztarda i chlebem! ehhhhh....
albo: zobaczyl moje sznyty po zyletce, po czym sie gesto tlumaczylam placzem i zupelnym rozklejeniem. Uznal, ze potrzebuje jego meskiego ramienia, pocieszenia i otuchy jak ryba wody.. i ze zawsze bede tak u niego wisiec, a on bedzie musial mnie pocieszac jak mala dziewczynke.. hehe.. nie do konca zdrowa psychicznie bo normalni ludzie sie nie tna, prawda?! :)
Fakt, ze nie uwierzyl i nie chce wierzyc ze tak zle ze mna jest bardzo rzadko 1-2razy na rok, i wtedy musi mi sie zwalic caly swiat!
Dlatego staram sie mu teraz udowodnic, ze radze sobie sama z soba i problemami calkiem dobrze! i wcale nie placze dzien w dzien w poduche i nie potrzebuje pocieszen, zapewnien etc.
hmm.. czy jemu zalezy?! to sama nie wiem.. to tak daleko zabrenelo, ze sama nie wiem kiedy jest naturalny a kiedy sztuczny.. nauczylismy sie udawac przed kazdym.. i to juz jest na tyle skomplikowane, ze sie w tym pogubilam :).. dlatego wkrecam sobie nawet, ze ten jego promienny usmiech w moja strone to pewnie gra, i to wszystko po to "by nie miec o jednego wroga wiecej" i ze tak bedzie wszystko OK.. czasami mam glupie mysli, ze on mnie poprostu TOLERUJE..
hmm.. pieszczenie?! :) no tutaj to jedynie to daje mi pewnosc, ze do konca nie jestem mu 'obojetna', bo przynajmniej na niego dzialam ;).. tymbardziej, ze podczas tego dnia imprezy i wzglednego chlodu z mojej strony, to on zrobil wszystko zeby sie do mnie zblizyc.. :) - chociaz z drugiej strony ciezko lezec obojetnie kolo kogos z kim sie bylo doslownie _bardzo blisko_ :>.. :)
no, ale faktem jest, ze tego dnia mowilam mu ze chce zebysmy zostali tylko kumplami.. a kilka godzin pozniej to juz on to 'troszke' zmienil :>
Czasami sama sie w tym gubie.. i lapie na tym, ze to ja jestem nienaturalna nie on.. i czasami chlodna, obojetna.... a robie to po to by sie tylko nie zdradzic, ze tak mi na nim zalezy(!!!) i ze najchetniej to bym sie wtulila mocno i skryla w jego mocnych ramionach.... :))))
heh.. i wiesz Izuniu, ze ja tez od sierpnia staram sie o nim zapomniec, jak Ty ;).. A oburzona jego zachowaniem nawet staralam sie go znienawidzic - i myslalam, ze mi sie udalo.. ale nie! Za duzy bol sprawiala mi jego obecnosc i brak mozliwosci zamienienia choc slowka..
A teraz jest czasami dziwnie.. i to pewnie w duzej mierze przeze mnie... no, ale jak narazie nie moge sie zdradzic, bo to bedzie za szybko.. nie chce zeby myslal, ze go tak potrzebuje :) No jedynie co - to musze sie czesciej usmiechac!
ale paralizuje mnie jego wzrok... ehhh... gdybym tylko wiedziala, ze tak sie zakocham :>>>
I gdybym wiedziala to co teraz wiem.... ehhh.. calkiem inaczej by to wygladalo :)
Ale wiesz co Izuniu... mysle, ze nie wszystko z Twojej i z mojej strony stracone!!! ;)
W koncu "chciec to moc"... ;))

p.s. smiesznie sie sklada :).. bo ja z kolei jemu pozyczylam ksiazke i musze ja odebrac.. ;))

Buziaczki dla Slodkiego Calusnika! ;)) ;*



Temat: Tworzenie scenariusza

No właśnie. Czy w scenariuszu* powinny znajdować się tylko tak uniwersalne elementy, które się wykorzysta, bo na których bazuje cały scenariusz, pozostawiając drobnice zdolnościom samego MG który będzie to prowadził. Czy piszemy te wszystkie elementy które mogą choć nie muszą być wykorzystane
Rozpisywanie wszystkiego od A do Z mija się z celem, tak więc faktycznie lepiej przygotować tylko zestaw najbardziej kluczowychpunktów scenariusza a resztę oddać w ręce MG i jego zdolności improwizacji. Jeżeli pragniemy mieć mimo wszystko bardziej rozbudowany scenariusz zawsze możemy dodać do tych generalnych punktów kilka zaczepek na side questy, po prostu kilka pomysłów dla MG co może wcisnąć graczom w wolnej chwili.


No i tu jest błąd nie wolno tego rozgraniczać. Scenariusz powinien być pisany pod prowadzenie, powinien sugerować w jaki sposób go przekazać. Jeśli w scenariuszu masz pełną liniowość, z wyraźnym zaznaczeniem motywacji to będziesz go pewno w ten sposób prowadził. Z kolei jak w scenariuszu masz praktycznie tylko tło i setting to trzeba prowadzić go bardzo nieliniowo... Dlatego często w moich rozważaniach pojawia się prowadzenie. Bo jest ono równoznaczne z scenariuszem, niemożna mówić o scenariuszu bez prowadzenia, ani o prowadzeniu bez scenariusza.
Trochę w tym prawdy jest. Ciężko zbudować taki scenariusz, który każdemu MG dogodzi. Wielbiciel rozpirzania potworów i dungeon crawlu na widok dziwnych punktów mówiących o intrydze, spisku itd zada sobie pytanie "a po kija mi to? Lepiej powiedzcie mi gdzie jest jakiś loch ze skarbem!". Analogicznie będzie wyglądać sprawą z innymi stylami prowadzenia, dlatego też nie możemy tak do końca tego rozgraniczać. To by było trochę jak wydawanie dzieła idealnego bez uwzględnienia gustów odbiorców.


Nie zgadzam się zdecydowanie. Znam wielu ludzi, którzy chcą się "bawić", jednak ich sposób rozumowanie nie pokrywa się ze sposobem rozumowanie MG. "Udawanie, że Gracze mają na coś wpływ" - vide Twoje konklawe, mnie nie kręci. Jako Gracz czułbym się oszukiwany, jako MG czułbym się oszustem. Iluzjonizm mnie nie kręci.
Kocham ten temat. Jak ulał pasuje do rubryki "Pani Domu" pt. "Mój MG mnie oszukuje". Bez przesady z tym narzucaniem rozumowania przez prowadzącego. To, że MG tworząc fabułę na bieżąco, niejako podrzuca graczom sugestie jak powinni się zachować nie oznacza od razu przymusu. [i bynajmniej nie mam tu na myśli sytuacji pokroju "a może byście tak..."]. Przecież i tak zrobią to co uważają, wysnują własny sposób rozwiązania problemu itd, a MG ma sprostać temu, żeby sytuacja także i wtedy miała ręce i nogi.


No i widzisz, u mnie byś nawet o tym nie wiedział. Nigdy nie dowiesz się, że gdybyś się nie obronił, to inaczej by to wyglądało. Nie wiesz tego jako gracz reagujesz na zjawiska z którymi masz do czynienia. Ja mówię, że dobry scenariusz na udaną sesję jest liniowy a gracze po jego przejściu robią: ufff... .
Właśnie w tym sęk, że gracz za cholerę i tak sie nie dowie "co by sie stało gdyby". No chyba, że w ramach wydumanej szczerości postanowimy po każdej akcji dawać graczowi sprostowanie na temat tego co mogło sie wydarzyć. Nikt nie ogranicza możliwości reakcji gracza na daną sytuację i MG też specjalnie nie może tej sytuacji naginać. Nagła zmiana zachowania BN'a, czy też zmiana otoczenia wyda się wtedy absurdalna i gracz na pewno poczuje, że ktoś go kantuje. Jeżeli natomiast wszystko dzieje sie zgodnie z konwencją, nikt raczej sprzeciwów nie zgłasza, bo po prostu nic nikogo nie dziwi.


Ale BE daje narzędzie w postaci wspólnego ustawiania scen, czego popularne RPG nie mają (ta rola należy do MG), a zatem - nie da się zbudować scenariusza nieliniowego, jeśli gracze nie mogą układać scen. Dalej to będzie iluzjonizm.
Jak Ty sobie wyobrażasz jeszcze szersze możliwości ustawiania scen przez graczy w konwencjonalnym RPG? Wychodzenie poza zdolność wpływania na grę przez postać to już całkowite burzenie typowego systemu. Należałoby chyba stwierdzić w takim razie, że nieliniowe scenariusze istnieją tylko w systemach pokroju BE.


A liniowość mamy już wtedy, kiedy MG przygotowuje sytuację pod profil gracza, gdyż zakłada, że taki haczyk zostanie połknięty.
Zawsze przygotowuje się sytuację niejako pod profil gracza, przecież nie sposób myśleć o nim całkowicie bezosobowo. Ponadto, nie ma takich haczyków na które łapie się każda ryba, że tak to ujmę.

I już całkiem na koniec bo się rozpisałem nie lada


Zresztą - miejmy nadzieję, że kiedyś nie trafisz na graczy, którzy przejrzą i zrujnują Twoją intrygę Wink
Jeżeli gracze przejrzeliby moją intrygę to chyba nic złego :p Wręcz przeciwnie, dobrze to świadczy o nich i ich możliwości analizy sytuacji. Usilne uciekanie się do ratowania przygody przez absurdalne zwroty fabuły to nonsens.



Temat: ..::KAWAłY::..
Bojownicze dzienniczki II z joemonster

"Na lekcji biologii, przeszkadza, a gdy mówię mu, że mówi, on mówi, że nic nie mówi"

"Na przerwach, wchodzą z kolegami na drzewo. Jak małpy"

Uwaga, którą musieliśmy sobie sami wpisać do dzienniczków:
"Nie wolno wchodzić do starej Nysy, zaparkowanej na parkingu za ogrodzeniem"

"Koledzy robią Kasi niespodziankę."

"Uczeń udaje, że wypadł przez okno."

"Uczniowie rzucają w księdza butami" (nie butami tylko plecakiem w którym buły buty i nie w księdza tylko do siebie, a ksiądz wszedł w tor lotu plecaka).

"Uczeń wywołany do odpowiedzi czołga się." (nie czołgał się tylko ukrywał)

"Uczeń przekupuje księdza paszportami Polsatu"

"Dwóch uczniów na ławce wydaje odgłosy kopulacyjne"

"Znęca się nad patyczakami przy pomocy patyka."

"Rzuca po klasie zielonym słoniem."

"Recytuje wiersz w sposób szyderczy." (to była próba generalna recytacji przed lekcją, mocno przejaskrawiona)

"Siedzi na parapecie narażając na niebezpieczeństwo siebie i osoby trzecie."

"łapie nauczycieli za język i zapisuje wszystkie głupstwa w zeszycie." (zbierało się rodzyny)

"Dostał dwóję z dyktanda, po czym wysmarkał się w nie."

"Marcin bawi się papierem toaletowym na lekcji."

"Zamiast uważać na lekcji patrzy jak jego brat gra w piłkę."

"Puszcza bańki mydlane na lekcji historii." - na moje protesty o tym, ze winę należy udowodnić, odpowiedział tymi słowy: "To jest szkoła i tu nie ma sprawiedliwości."

"Otworzył drzwi razem z zawiasami."

"Brak szacunku dla kanapki chleba."

"Przeszkadza na lekcji popijając sok."

"Na lekcji muzyki uczeń nie chce ujawnić się zza szafy"

"Proszę kupić synowi fajkę lub cygaro, bo z papierosem głupio wygląda."

"Uczennica rozmawiała po dzwonku, upominając żeby przestała odpowiedziała "Za chwileczkę", a następnie wzięła telefon w celu skontaktowania się z adwokatem."

"Będąc nieprzygotowana na lekcję sztuki zapytała "Czy ma pani pożyczyć PAłĂŠ do cymbałek""

"Podczas omawiania Wesela Boryny stwierdził, że wesele to stypa".

"Bartek łowi ryby na lekcji. Twierdzi, że złowił leszcza."

"Biega z nożyczkami po korytarzu, może komuś wybić oko. Straszy koleżanki, że im obetnie włosy, może komuś wybić oko. Nie reaguje na uwagi nauczycielki i dalej biega, może komuś wybić oko."

"Powiedział do nauczycielki "głupia jesteś", a potem się upierał, że mówił do kolegi."

" Dominik czołga się z kolegą Krzysztofem po podłodze w klasie nr 12 celem wypożyczenia 15 złotych. Chcieli je mieć celem napicia się w piątek."

"Córka znalazła grzebień i mimo oporów uczesała kolegę."

"Z kolegami wrzucił trawę do szkolnego kotła z zupą."




Temat: stukam bloga
21:30 start turnieju na xpro... pula się nie zmieniła nadal 500e natomiast przybyło uczestników , zapisało się łącznie 31 osób.. miałem takie szczeście że trafiłem na w maire spokojny stół.. Pierwsze podwojenie udalo mi sie sie zrealizować kiedy dostałem JJ 2.5rise.. SB i BB pasują wchodzi tylko limper.. flop wymarzony KJx.. szybki check , limper równiez czeka.. na flopie wpada kolejna blotka i jest open draw do koloru.. Robię bet za 3/4 pot i dostaję alicję.. izi call i moj set z łatwościa wygrywa z K7.. będac liderem na stole gram stackiem i kradnę w mozliwych sytuacjach.. Dochodzę do FT ze stackiem 4.5kilo i walczę niestety jako jedyny polak.. w miedzyczasie obserwowałem sytuacje na stołach.. jak to ludzie przekazywali sobie żetony.. no cóż mi też przekazali ale dlatego gdyż miałem lepszy układ ..
Gdy zostaje 8 graczy jednemu włochowi najwyraźniej się spieszy... kradnie mi dużego blina rzucajac alicje.. nastepnie dwa razy rise z czego ten drugi sprawdzam z KK...
flop nie marzenie.. gdyż AJT sie ukazuje... przecwinik check więc daje overbeta z niesmakiem że jednak ma tego asa.. i dojdzie mi straight albo set.. okazuje sie ze owa ryba miala 33 i zgarniam jego stack.. jednak naext rozdanie oddaje z 1,5 blefując .. pen flush open straight i nie dochodzi... AS wygrywa przeciwnika
Kolejnym ciekawym zagraniem jest 33 podbijam 2BB (blind 250/500) BB sprawdza i na stole pojawiają się 3 dzwonki w tym set moich trójek . oczywiście bet 500 i czwarta karta pada kolejny dzownek.. no nic.. jeste cięzko a jesli ma tego dzownka.. jednak bet za 500 i osoba z BB call , wygladałoby jakby nie maił dzwonka albo kisił też jakąś parę....jako piata karta wpada T na flopie również była dyszka.. jest dobrze mam fulla bet za 1500 , BB doklada i moj stack wynosi 10kilo... będąc na BB dostaję JJ - jedyna para której nie lubie .. pieprzone walety.. zawsze z nii przegrywam.. dostaje niewielki rise którego sprawdzam.. flop przyjaznu KTQ turn 9.. zgarnąłem kolejne żetony i wskoczyłem na 1 pozycję ...
kolejnym niedudanym zagraniem bylo wejscie w podbicie short dolozyl i musialem sprawdzić z 99 niestety na flopie as i stracilem 4 kilo.. poźniej kolejno dostalem 3 pary
88...77....JJ pierwsze dwie rozegrałem podbiciai wygrywajac.. z JJ mocno podbilem i dostalem allicje od shorta .. pokazał KK i było bardoz cięzko.. QT8 flop turn x river 9 i lapię stita.. uff.. udalo się wyrgałem pozycja lidera jest moja mam 19kilo
Gra sie toczy .. zostało nas 4 w tym dwa shorty... gwarantowane 43 e...
Wywalam shorta któy nie potrafił rozegrać prawidłowo asa.. ;d , pary na flopie.. drugi szybko sam odpada i gram HU..
Kulminacyjnym momentem byla alicja moja A3 na AQ gdzie pada 3 na turn ; ).. majac potzny stack 3 razy wiekszy mogę rządzić.. gram spokojnie i folduje blefy przeciwika.. dostaje A9 i wiadoo co sie dzieje.. A9 vs QJ flop JTx.. .. soft wieczoram był jednak dla mnie łagodny.. tak jak w południe kiedy grałem cash... wyłozył sie straight a ja wklejam kolejną wygraną ; )



 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates