gra dla dzieci Siatkówka

Strona Główna
Czytasz wiadomości wyszukane dla słów: gra dla dzieci Siatkówka
 




Temat: Waldemar Wspaniały - OUT!
Oj widać bracie, że w rzeczy samej znawcą siatkówki nie jesteś! To nie trener
gra na boisku, nawet gdyby stanął na uszach to jeśli drużyna nie chce wygrać,
to niech walą gromy z nieba i tak nie wygra! Trener powinien stać z batem nad
chłopakami, a on traktuje ich jak dobre dzieci! Panowie obudźmy się - czas z
tym skończyć, bo o medalach możemy zapomnieć!!!!





Temat: Kto ma racje???
poll33 napisał:

> Mam 38 lat, zona jest młodsza ode mnie o 10 lat. Mamy córeczkę (6 lat).
> Dojeżdżam do pracy, co zajmuje mi ok 2,5h, pracę mam siedzącą. Wracam do
> domu, jestem mocno zmęczony i nic mi się nie chce, ale... .
> Ale mam ochotę zagrać w tenisa ziemnego, siatkówkę, czy piłkę nożną. Nic z
> tego, bo żona nie pozwala tłumacząc się tym, że powinienem siedzieć z nią,
> bawić się z dzieckiem, sprzątać, przytulać ją, rozmawiać, oglądać z nią
> filmy, itp.
> poza tym sama chce mi wyznaczać czas kiedy mogę malować (obrazy olejne).
> Dla mnie taki tryb życia, który ona narzuciła jest udręką.
> Mam 184cm wzrostu przy obecnej wadze 98kg. Jeszcze rok temu ważyłem o 20 kg
> mniej, bo w miarę czesto grałem, dwa lata temu ważyłem 75kg i czułem się
> super, miałem ochotę na wszystko ( jadłem prawie tyle co teraz).
> Teraz pytanie:
> Czy ja powinienem w imie rodziny i jej spokoju siedzieć dalej na tyłku w
> domu, tyć, czuć się źle i chodzić struty całymi dniami, bo zabrano mi ogrom
> przyjemności z życia, czy też zaryzykować i postawić się żonie zabierając
> czas tylko dla siebie, by móc odreagować na boisku czy na korcie, jak również
> spełniając się w malarstwie?

Chlopie, wez sie za siebie bo za pare lat odsysanie tluszczu, miazdzyca i
zawal.






Temat: JAK ON WYGLĄDA????
Mam poważną wadę siatkówki i parcie nie wchodzi w grę bo bym mogła oślepnąć.
Więc jedynie mogę rodzić przez cesarkę. A szkoda, bo dzieci malutkie mi się
rodzą - 3 kilogramowe i pewnie nie byłoby kłopotu z porodem.
W Twoim przypadku nie wiadomo jak będzie. Być może urodzisz naturalnie.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego




Temat: Józefosław Kwadrat -sąsiedzi
Festyn -BUDUJEMY SZKOŁĘ I OBIEKTY SPORTOWE
Drodzy sąsiedzi!!! Sołtysi Józefosławia i Julianowa zapraszają na festyn pod
hasłem:"Budujemy szkołę i obiekty sportowe" Festyn odbędzie się na terenie
przyszłej szkoły w Józefosławiu przy ul. Kameralnej w dniu 11.09.2004
rozpoczęcie godz.15.00
Program Festynu:
~osiedlowy turniej piłki nożnej i siatkowej o Puchar Sołtysa na boisku przy
Kościele w godz.10.00-13.00
~spotkanie integracyjne ul. Kameralna od godz.15.00
~wystep zespołu "Blu Fellows"
~gry i zabawy dla dzieci i dorosłych
~konkursy
~dyskoteka

Zapraszam szczególnie rodziców bo jak wybudują to bedziemy mieć podstawówkę z
gomnazjum w pobliżu, do tego PUBLICZNĄ!!!



Temat: Sarospatak-relacja
Byłem tam w tamtym roku to moge też co nieco opowiedzieć. Około 4-5
km przed samym miastem w bocznej drodze znajduje się kemping na
którym się zatrzymaliśmy. Ceny już dokładnie nie pamiętam ale za
namiot, auto, klimatyczne itp. wyszło niecałe 20 zł/os. Pole
namiotowe jakoś ujdzie, w miare równo, dookoła rosną drzewa które
dają cień. Baseny wchodzące w skład kempingu są chyba najlepsze z
tego wszytskeigo, 2 z cieplutką wodą + 4 baseny o różnej głębokości,
zjeżdżalnia i plac zabaw dla dzieci, boisko do siatkówki. Jest też
kilka budek z fast foodami. Pozatym, średniej jakości kibelki i
prysznice. I to by było na tyle. Po godz. 22 respektowana jest cisza
nocna. Większość ludzi stanowią osoby starsze lub rodzice z
dzieciakami. Młodzież i osoby lubiąc rozrywkę będzie się tu baaardzo
nudzić. Zdjęcia fajnych lasek na oficjalnej stronie Sarospotoku nie
pokrywają się z rzeczywistością. Zamiast tego w basenach kąpiesz się
z emerytami <czasem szok> albo rodziacami z dzieciakami. W okolicy
nie ma żadnej dyski, jest tylko mały bar (speluna z 2 maszynkami do
gry) i sklep spożywczy. Jak już wspomniałem do samego miasta
piechotą daleko. Ja wytrzymałem tu 1,5 dnia ale przynajmniej mam już
jakieś doświadczenia gdzie jeździc. Jeśli ktoś lubi ciszę i spokój
to jedźcie.



Temat: PZPS solidaryzuje się z siatkarzami
Ma prawo do krytyki i juz. Cos Cie kolego ugryzlo to zaszyk sie w domku i w nim
badz. A prawda boli wiec siatkarze sie obrazili jak trzyletnie dzieci. W koncu
dostaja tyle pieniedzy za uprawianie swego hobby ui nic wiecej nie robia to
maja grac a nie gadac glupoty. Z rosja znowu baty i tak z kazdym kto cos
potrafi. Jutro az z ciekawosci zajrze do faktu. Tak trzymac :)



Temat: Club FARANA - Sharm el Sheikh (****)
Dokładnie nazwa hotelu brzmi: El Faraana Club
Położenie i hotel są do akceptacji - nawet dużej. Oprócz ładnych pokoi
hotelowych rozmieszczonych w domkach piętrowych po kilka ma się do dyspozycji
plażę z ładną rafą oraz co ważniejsze to piasek, którego mimo wszystko, że to
tereny pustynne, mało.
Nie będę powtarzał, tego co już inni na forum zamieścili, zaznaczę, a może
uściślę jeden fakt dotyczący animacji - szczególna uwaga dla sprzedających
wczasy. Animacja w hotelu jest na najwyższym poziomie, prowadzona w taki
sposób, że nie masz czasu żeby odpocząć. Od rana do wieczora animatorzy
wypełniają twój czas: aerobik, nauka tańca (merenge), siatkówka, turniej
łuczniczy, przedstawienia z tańcem nowoczesnym, satyryczne, dla dzieci, każdego
dnia inne. Zespół animatorów liczy około 20 osób. Do tego są dostępne korty do
tenisa, boisko do mini piłki nożnej (max po 6 osób drużyna - gra z Włochami to
sama przyjemność). Wszystkie animacje są prowadzone po włosku przez Włochów. I
teraz najważniejsze: ANIMACJE SĄ WYŁĄCZNIE DLA WŁOCHÓW.
Ze względu na tak rozbudowany program animacyjny i styczeń małe było
zainteresowanie włochów animacjami, stąd można było skorzystać z niektórych
zabaw. Także jak pani mówi, że jest animacja, ale tylko po włosku to jest tylko
część prawdy. Animacje jest wyłącznie dla Włochów.
Poza tym wszystko do przyjęcia.



Temat: Który komentator się nie myli?
Niestety p. Basałaj tłumaczy się beznadziejnie jak dziecko, uczepił się jednego
dnia transmisji a o pozostałych nie wspomina, przecież olimpiada trwała dwa
tygodnie a nie jeden dzień, pisze że gdyby było tak źle to wszyscy przeszliby
na inne stacje, ja osobiście przełączałem się właśnie na Eurosport i ZDF, ale
przeciez nie każdy ma kablówke i tv satelitarną więc był skazany na TVP, a po
trzecie przywalił z tym Polsate, no to juz jest żenada na maksa.
Ogólnie autor artykułu o TVp ma racje, sposób realizacji był żenujący, zero
gier zespołowych, jakieś transmisje z powtórki po 2 godzinach (jak się obudzili
pod koniec, to akurat musieli przerwać końcówke ważnego seta, brak taktu),
dobrze że na innych kanałach mogłem sobie pooglądacpiłke nożną czy koszykówke
czy inne niż polskiej reprezentacji mecze siatkówki, i współczuje tym co byli
skazani wyłącznie na TVP. Wielkie :-P




Temat: które gimnazjum - 15 czy16?
Polecam gim.nr 15 sa tam bardzo sympatyczni naczyciele potrafia wytlumaczyc
kazdy temat... tak ze dziecko zapamietuje odrazu sa mili ludzie lekcje sa
prowadzone w bardzo dobrych warunkach zdaza sie ze sa czesto kartkowki ale
dzieki temu wiecej sie uczymy i mozemy sie sprawdzac z biezacych leckji jest tez
duza hala mozna grac w koszykowke i siatkowke sa badzo mili nauczyciele wf'u
mamy rowniez bardzo sympatyczna Pania dyrektor ktora w kazdej chwili pomoze w
naszej szkole nie dochodzi do przemocy wszyscy traktuja sie na rowni. wiec
goraco polecem gim. nr 15 pozdrawiam



Temat: Kto ma racje???
Kto ma racje???
Mam 38 lat, zona jest młodsza ode mnie o 10 lat. Mamy córeczkę (6 lat).
Dojeżdżam do pracy, co zajmuje mi ok 2,5h, pracę mam siedzącą. Wracam do
domu, jestem mocno zmęczony i nic mi się nie chce, ale... .
Ale mam ochotę zagrać w tenisa ziemnego, siatkówkę, czy piłkę nożną. Nic z
tego, bo żona nie pozwala tłumacząc się tym, że powinienem siedzieć z nią,
bawić się z dzieckiem, sprzątać, przytulać ją, rozmawiać, oglądać z nią
filmy, itp.
poza tym sama chce mi wyznaczać czas kiedy mogę malować (obrazy olejne).
Dla mnie taki tryb życia, który ona narzuciła jest udręką.
Mam 184cm wzrostu przy obecnej wadze 98kg. Jeszcze rok temu ważyłem o 20 kg
mniej, bo w miarę czesto grałem, dwa lata temu ważyłem 75kg i czułem się
super, miałem ochotę na wszystko ( jadłem prawie tyle co teraz).
Teraz pytanie:
Czy ja powinienem w imie rodziny i jej spokoju siedzieć dalej na tyłku w
domu, tyć, czuć się źle i chodzić struty całymi dniami, bo zabrano mi ogrom
przyjemności z życia, czy też zaryzykować i postawić się żonie zabierając
czas tylko dla siebie, by móc odreagować na boisku czy na korcie, jak również
spełniając się w malarstwie?



Temat: EUROPARTY w Pabianicach 10.07.2005 !!!
EUROPARTY w Pabianicach 10.07.2005 !!!
DZIEŃ EUROPEJSKI w Pabianicach :
10.07.2005 r

Uroczyste otwarcie - Lewityn - g. 14.00

- siatkówka plażowa,
- pokazy sprawnościowe Państwowej Straży Pożarnej,
- pokazy walk combat-kalaki,
- gry i zabawy dla dzieci,
- zespoły muzyczne
i inne...

A od godziny 18.00 -
na parkingu CH ECHO (obok Hypernovej)-

EUROPARTY !!!

Europejska muzyka klubowa miksowana pod gołym niebem!

Tego w naszym mieście jeszcze nie było!

Kilkunastometrowy TIR z platformą muzyczną!

Zagrają:

- DJ K-3 - rezydent Klubu Manhattan
- DJ AP - FreeYourMind Team
- DJ Sketchy - FreeYourMind Team

PATRONAT: FreeYourMind.pl - najpopularniejsza audycja klubowa w województwie
łódzkim.

Oficjalne zakończenie, ok. godz. 22.00

MUSICIE BYĆ Z NAMI !!!

więcej -
już niedługo...




Temat: Kolejny turniej halowej piłki nożnej
Faktycznie, zasady bardzo jasne i świetnie pasujące do turnieju koszykówki
ulicznej. Szczególnie punkt stanowiący o "sprzątaniu hali, szatni i pomieszczeń
udostępnionych...". Czy człowiek wymyślający te chore kryteria widział kiedyś
turniej koszykówki ulicznej?? Nawet średnio bystre dziecko domyśli się widząc
nazwę turnieju, że hala, szatnia i pomieszczenia udostępnione są zbędne. Warto
się czasem przejść (zamiast wysyłać szpiegów chowających się "za krzakiem" w
swoich wszystkim znanych autach) i zobaczyć miejsce w którym rzeczony turniej
się odbywa. Dziwi też troska o szprzęt i o jego ewentualne zniszczenie. Warto tu
wspomnieć, że impreza zorganizowana została na boisku do siatkówki, które sami
organizatorzy (nie bez trudu) przystosowali do gry w koszykówkę samemu budując
kosze. Wyrazy uznania dla wszystkich, którzy przyczynili się do organizacji
turnieju, a dla twórców bzdurnych kryteriów oraz dla szpiegów w mercedesach i vw
szkoda słów...



Temat: Linda - Titreyengöl/Side (****)
Wlasnie wrocilam z Lindy, bylam w opcji AI. Jestem bardzo zadowolona z tego
hotelu. W pokoju indywidualnie sterowana klimatyzacja (z wyborem temperatury od
16 do 31 stopni), telewizorek i lodoweczka. Do tego duzy taras z widokiem na
basen, wszedzie pelno zieleni, ptaszki cwierkaja... Wspaniala organizacja czasu
wolnego, niezaleznie od wieku. Animacje dla dzieci przy basenie i wieczorem, a
dla starszych jak juz wczesniej ktos pisal aqua gym, pilka wodna, siatkowka,
gra w darta, strzelanie z wiatrowki, no i animacje przy basenie oraz wieczorem,
zaraz po animacjach dla dzieci. Przy basenie 2 zjezdzalnie, animacje i
delikatny wietrzyk sprawialy, ze opalanie sie w tej goraczce bylo calkiem
znosne. Do morza idzie sie dosyc dlugo, niestety ale duze fale i wiele skal
utrudnia wejscie do morza, jak i samo plywanie. Temperatura wody bardzo wysoka,
zatem jej przejrzystosc byla srednia, ale od morza bardzo przyjemnie wialo,
wiec prawie w ogole nie odczuwalo sie lejacego z nieba zaru. Jedzenie bardzo
dobre, duza roznorodnosc, mila obsluga, warto bylo pojechac na All Inclusive.
Z minusow:
- mala lazienka,
- srednia dbalosc o czystosc. Do napojow uzywano najczesciej kubkow z grubego
plastiku, ktore byly zaledwie oplukiwane pod biezaca woda, (ktorej naturalnie
nie mozna bylo pic, ale do tego mycia najwyrazniej byla OK).
- Podczas animacji brakowalo miejsc, ale gdy hotel ma 230 pokoi i 500 lozek, to
ja akurat moge to zrozumiec.



Temat: lighthouse Bodrum, wróciłam
mam jeszcze pytanko jade z chłopakami 12 i 13 lat znajdą sobie
jakieś zajęcie czy raczej nie jest to hotel z nastawieniem dla
dzieci, czy są jakieś animacje, gry w siatkówkę itp.



Temat: Rosjanie pierwszymi półfinalistami turnieju sia...
Ci siatkarze mogą z każdym wygrać ......
ale nie wygrają nigdy turnieju !!! Są jak dzieci - raz dobrze grają, raz słabo
w przeciągu kilku dni. Ich psychika to psychika przedszkolaka - "o przegraliśmy
dwa sety - zabieramy zabawki i do domu "!!!!!!




Temat: Kamil
Mój chrześniak(syn mojej siostry)ma na imię Kamil. Urodził się 22.05.2002
roku.Uwielbia piłki, potrafi świetnie grać w nogę i siatkówkę. Lubi zabawę
samochodami. Jest troszkę płaczliwy, ale to bardzo serdeczne dziecko.



Temat: Wychowawca na kolonii.
czesc :)
pracowalam jako wychowawca na koloniach, napisze ci jak to wygladalo u mnie...
Jesli jedziesz do dobrego osrodka kolonijnego to oni zazwyczaj maja glowny
program zabaw, konkursów, dyskotek, wycieczek itp., o wszystkim decyduje
kierownik kolonii, on ustala co kiedy ma sie wydarzyc, jak masz problem to do
niego :), twoim zadaniem jest tylko wypelnienie tego programu, dopilnowanie,
aby wszystkie dzieci byly przygotowane do konkursu np. rysunkowego - namalowaly
cos....itp, oraz dbanie o nie jak o wlasne dzieci, o czystosc namiotów (polecam
zorganizowanie konkursu czystosci i sprawdzanie czystosci codziennie rano), o
to by np. braly lekarstwa, które maja od rodziców (TO BARDZO WAZNE), dbaly o
higiene osobista, ubran, zjadaly posilki, o ich zdrowie i bezpieczenstwo.
Oczywiscie poza tym programem musisz jakos zapelnic czas dzieciakom, jesli
jedziesz nad morze to moze zabawy na plarzy - siatkówka, tenis, pilka nozna,
konkurs na rzezby z piasku, kapiele sloneczne, ja kupilam henne i wymyslilam
zabawe w salon tatuazy z henny - dzieci byly szczesliwe... poza tym jesli
dzieci beda plywac napewno bedzie opiekowal sie nimi takze ratownik, w
deszczowe dni moze gry planszowe, karty, moze stare dobre "panstwa miasta"...
zabawy grupowe..., moze niektórzy wychowawcy beda mieli wieksze doswiadczenie i
beda znali wiecej zabaw grupowych, mozesz cos "podejrzec", zapytac, poprosic o
pomoc lub mozecie polaczyc grupy i bawic sie wspolnie np. w podchody.
Wieczorami spiewalismy przy ognisku, opowiadali historie, zarty, pozatym daj
troszke dzieciom swobody w wymyslaniu zabaw - uwierz mi znaja ich tysiace,
zufaj im, jesli zaistnieje miedzy wami dobry kontakt bedziecie sie swietnie
bawic...ja ze swoimi podopiecznymi utrzymuje kontakt do dzis... gdy sie
rozstawalismy poplynelo wiele lez i to bylo ukoronowaniem mojej pracy i moja
nagroda :)

niektórzy wychowawcy jada na kolonie bo chca sami odpoczac i napic sie piwa ...

badz z dziecmi i dla dzieci, nie traktuj ich z gory NIE KRZYCZ, pamietaj, ze ty
jedziesz do pracy, do opieki, a te dzieci maja wrócic do domu wypoczete i
szczesliwe...
sa tez specjalne ksiazki dla wychowawców kolonii i obozów, które mozesz
wypozyczyc, sa tam wszystkie wsazówki na temat bezpieczenstwa, przepisy prawne,
a takze przyklady zabaw....

Pozdrawiam i zycze dobrej zabawy :)



Temat: Kartkówka z WF?!
Zapiski w zeszyciku i kartkówki to niezły sposób na uatrakcyjnienie jednej z
najnudniejszych lekcji jakie znam ;)

Nikt się nie zastanowił, dlaczego dzieci nie lubią WF-u? Bo jest nudny i
jednostajny jak flaki z olejem. Bo nauczyciele nie mają innych pomysłów na
gimnastykę jak tylko gimnastyka i ewentualnie gra w siatkówkę. Bo nikt nie
przestrzega podstawowej zasady obowiązującej na takich lekcjach - że nie każde
dziecko może wykonywać każde ćwiczenie. Czasem nie przestrzega się
elementarnych zasad bezpieczeństwa. Rodzice więc masowo zwalniają dzieci z wf-
u, żeby - czasem przesadnie - uchronić dziecko przed autentyczną krzywdą, jaka
może je tam spotkać.

Przykłady z życia (własnego) - WF na dworze, klasa II podstawówki. Temat - skok
wzwyż do piasku. Nauczycielka zostawiła ośmiolatków pod opieką dwóch
dwunastolatek i poszła na kawę. Dwie dziewczynki padły dziobami do piachu i
strzaskały sobie kolana, bo "opiekunki" kurczowo trzymały beleczkę, żeby nikt
jej nie strącił (!!!!) Dobrze że skończyło się tylko strzaskaniedm kolan.

Inna sprawa - niedawno czytałam, że skrzywienie kręgosłupa absolutnie wyklucza
ćwiczenia głową do dołu - typu stanie na rękach czy zwis na drabince głową w
dół. Który z wuefistów to wie? Ja przez całe lata chodziłam na gimnastykę
korekcyjną, mozolnie prostowałam ten nieszczęsny kręgosłup, rodzice zapisali
mnie na basen, a na wuefie niweczono mój trud.

Kolejna rzecz - co na wuefie zrobić z okularnikami? Podczas każdej gry istnieje
ryzyko, że ktoś mu te szkła potrzaska.

Zeszycik, kartkówki... ktoś musiał długo myśleć, żeby wymyślić coś, co jeszcze
bardziej zniechęci dzieci do wf-u.




Temat: Koniec marzeń. Siatkarze odpadli
Z ust mi wyjął Hatches, to co chciałem powiedzieć. Takiego zawodu, jaki
sprawili siatkarze dawno nie przeżyłem. Łudziłem się, że może wreszcie coś
osiągną, wejdą na wyżyny swoich umiejętności, zawalczą jak lwy. Zeszło ze mnie
powietrze i entuzjazm, czuję się tak jakby mi ktoś obuchem walnął w łeb i długo
się chyba nie podniosę. Totalna beznadzieja.
Powiem to i niech wszyscy, którzy udzielają się na tym forum przyswoją sobie
taką oto prawdę:
Nigdy, powtarzam, nigdy nasi nie będą KLASOWĄ DRUŻYNĄ SIATKARSKĄ.
Zawsze będziemy balansować między 10 a 15 miejscem w rankingu, zawsze będą nas
zapraszać do rozgrywek Ligi Światowej, zawsze będziemy wygrywali przypadkowe
mecze z potentatami w tej dyscyplinie, ale nic poza tym. Już zdążyłem się
przyzwyczaić do takich wyników, i mój nos mnie nie zawodzi. Mówiłem w którymś z
poprzednich postów: wygraliśmy grupę, ale to jeszcze nic nie oznacza. I stało
się, dostaliśmy potężne lanie od Portugalii, która w sposób mistrzowski
wyciągnęła wnioski z poprzednich porażek, rozpracowali nas jak dzieci, my za to
pokazaliśmy światu jak nie należy grać w siatkówkę. Amatorstwo do kwadratu i
tyle.Te siermiężne wystawy Wagnera na skrzydła i potrójne bloki, niewysokich
Portugalczyków załatwiły sprawę. Te serwisy, bite z siłą Goliata, hehehe,
myślałem, że umrę ze śmiechu, ludzie tak serwować to potrafią amatorzy w
rozgrywkach międzyszkolnych, uwierzcie mi, bo sam często grywam w siatkówkę i
mam znajomych zawodowych siatkarzy. Przecież, chyba nie potrzeba wielkiego
mózgu, żeby zauważyć, że jak Ignaczak jest jednym z najlepiej broniących i
odbierających tych mistrzostw, to Portugalczycy będą serwowali na innych,
kiepsko radzących sobie z tym zawodników - resztę zobaczyliście sobie sami na
ekranach tv. Wiadomo powszechnie, że trener Diaz to stary wyjadacz i poradzi
sobie z przeciętnie grającymi Portugalczykami. Na nas to wystarczy. No i znowu
widziałem na twarzach zawodników, to co najbardziej kocham w sporcie. Strach,
obawa, miętowe oczy, spuszczone głowy, kłótnie i wszechobecny marazm. Może
zaraz ktoś odpowie, że przesadzam, kreślę negatywne spostrzeżenia, no to niech
mnie ktoś lub coś oświeci, że jest inaczej. Nie przerzucę się na inną
dyscyplinę, bo po prostu lubię siatkówkę, ale wybaczcie nie będę już oglądał
naszych siatkarzy. Niczym mnie nie zaskoczą a mistrzami świata czy olimpiskimi
nie będą. I proszę też nie mówić, że prawdziwy kibic to taki, który jest z
drużyną na dobre i na złe. Złego jest więcej i pewien limit zaufania oraz wiary
się wyczerpał. Tylko czegoś tak zwyczajnie mi szkoda ....



Temat: Sprzedam pobyt w Pra Delle Torri w mobil homie
Sprzedam pobyt w Pra Delle Torri w mobil homie
Mamy wykupiony pobyt na campingu Pra Delle Torri - północny Adriatyk w
terminie 11.09-17.09 2009. Pra'delle Torri to ogromny kompleks wakacyjny na
ponad 120 hektarach, którego częścią jest położony w piniowym lesie cemping.
Pomimo tego, że jest to duży kompleks łatwo się tu odnaleźć. Największą
atrakcją jest olbrzymi park wodny (4000 m2), na który składa się ogromny
lagunowy basen dla dzieci o różnej głębokości (0–1,5 m) z dużą krętą
zjeżdżalnią, jacuzzi oraz dwa podgrzewane baseny pływackie, w tym jeden o
wymiarach olimpijskich. Oprócz basenów znajdują się tu plac zabaw ,specjalne
sale fitness, ścieżka golfowa oraz tor do jazdy rowerem górskim, miejsca do
gry siatkówkę, koszykówkę czy badminton. . Camping położony jest przy plaży
z łagodnie schodzącym dnem morza. Sklepy, restauracja oraz bar pozwalają w
ogóle nie opuszczać kempingu. Pośród lasu piniowego jest dużo miejsca na
odpoczynek i pełen relaks.

Niestety z powodu zagrożonej ciąży, o której dowiedzieliśmy się już po
wykupieniu pobytu jesteśmy zmuszeni zrezygnować z wyjazdu. Pobyt, 6 noclegów,
dla max. 2 osób dorosłych i 2 dzieci w terminie 11.09-17.09 2009 sprzedamy za
500 zł.
Link do wrocławskiego biura podróży:
www.eurocamp.pl/camping,PraDelleTorri.xml
Mobile home, który jest wykupiony to przestronna bardzo dobrze
utrzymana przyczepa kempingowa z dwiema sypialniami na jej obu
końcach, wyposażona w kuchnię, łazienkę z prysznicem, naczynia,
sztućce, grill, a do niego węgiel drzewny. Wykupiony mobil home
oznaczony jest jako 2 sypialnie + Taras.
Nie ma dodatkowych kosztów związanych ze zmianą nazwisk. W cenie jest
ubezpieczenie. Mobil home przewidziany jest dla 4 os. dorosłych i 3
dzieci. My zamierzaliśmy pojechać w 2 osoby dorosłe + 1 dziecko . Proszę
dzwonić pod numer 0 608 384 326 lub 602 628 120.




Temat: Boje się przyszłości
Nemiki i inne Mamy ,
jedno chciałabym Wam powiedzieć. Pewnych przykrych sytuacji nie unikniecie ani
Wy, ani wasze dzieci. Ale to, ze decydujecie się tak otwarcie mówić o
trudnościach waszych dzieci, o tym, jak można Wam pomóc sprawia, ze innym ,
sprawnym otwierają się oczy, uzmysławiają sobie to, czego wcześniej nie
wiedzieli.Wy jesteście naszymi nauczycielami i im więcej będziecie mówić jak
mozemy praktycznie pomóc, jak się zachować, żeby nie ranić, tym lepiej. Same
wiecie, ze najgorzej boli czyjś brak zrozumienia. Im więcej bedziecie mówić,
tym więcej zyskają wasze dzieci.
To forum jest jak potężny lodołamacz. Dzięki Aga.
I jeszcze jedno. szczególnie do Ewy, mamy Piotrusia.
Piotruś nauczy się radzić sobie łapką lepiej, niż jesteś sobie w stanie
wyobrazić dziś, bo nie ma innego wyjścia. jego ciało nie rozumie, ze można
inaczej, więc nauczy się radzić sobie tym, czym dysponuje, czyli misiową łąpką,
zobaczysz. Kiedyś pisałam ci, że miałam w liceum koleżankę, która też miała
misiową dłoń. Tzn miała krótszą rękę zakończoną lilipucą niesprawną dłonią z
maleńkimi, zupełnie niesprawnymi paluszkami.To była prawa ręka. I często byłam
w szoku, że ona tak świetnie sobie radzi w szkole w pisaniu, świetnie grała w
siatkówkę. Nawet serwowała tą ręką. Kiedyś rozmawialiśmy z nią o tej jej
niepełnosprawności, ale ona jakoś nie czuła się niesprawna.
My tez nigdy nie czuliśmy, zeby ta dłoń w czymś nam, pełnosprawnym
przeszkadzała.
Będzie dobrze Ewa, on sobie poradzi, ten błysk w oczku mówi za siebie. Sory za
prywatę, ale Piotruś jeśt śliczny.
Pozdrawiam ciepło
Kalpa




Temat: WEEKEND w JEDLANCE
WEEKEND w JEDLANCE
Zapraszamy wszystkich mieszkańców Lublina i okolic na weekend nad jeziorem w
Jedlance.
W każdy weekend do końca wakacji bawimy się na RODZINNYCH PIKNIKACH
KULINARNYCH, a w programie między innymi:
* dla dzieci * dla dorosłych * dla wszystkich *
- poszukiwanie skarbu
- artystyczne malowanie twarzy
- turniej gry w zbijaka
- leśne podchody
- turniej gry w siatkówkę
- smakołyki z grilla - rybne i nie tylko
- walki na belkach
- konkurs piaskowych rzeźb
- chodnikowy konkurs rysunkowy
- przejażdżki konne
- śmiganie najprawdziwszą furą
- męski turniej ratowniczy
- strzelnica łucznicza
- wiatrówki
- rowery wodne
- tańce na plaży
- w soboty wielkie ognicho z piosenkami
Istnieje możliwość zarezerwowania noclegów w domkach 4 osobowych (możliwość
zakwaterowania 6 osób).
Do Jedlanki najłatwiej dotrzeć jadąc w kierunku Lubatrowa, w Łucce skręcamy
na Ostrów Lubelski, a w Ostrowie na Białkę. Około 3-4 km za Ostrowem
Lubelskim, w Nowej Jedlance, po prawej stronie będzie tablica "Ośrodek
Wypoczynkowy Relaks". I to właśnie jest cel naszej podróży.
Zapraszamy szczególnie rodziców, którzy chcą sprawić wielką frajdę swoim
pociechom, a sami w spokoju poopalać się na piaszczystej plaży. Nad
bezpieczeństwem pływaków czuwa oczywiście ratownik. Ośrodek położony jest w
lesie, nad samym jeziorem, dysponuje dużą piaszczystą plażą, boiskami do gier
zespołowych. W sąsiedztwie znajduje się stadnina koni oraz gospodarstwo
rybackie - raj dla wędkarzy! Co tydzień nowe atrakcje i zabawy dla
dzieciaków. Co tydzień nowe grillowe znakomitości szefów kuchni z lubelskich
restauracji! Co tydzień nowa wspaniała zabawa dla dużych i małych!
Wszelkie informacje pod numerem telefonu 081 852 31 89 lub 0605 991 605
ZAPRASZAMY!!!

organizatorzy




Temat: Weekend pod Lublinem - dla rodzin
Weekend pod Lublinem - dla rodzin
Zapraszamy wszystkich mieszkańców Lublina i okolic na weekend nad jeziorem w
Jedlance.
W każdy weekend do końca wakacji bawimy się na RODZINNYCH PIKNIKACH
KULINARNYCH, a w programie między innymi:
* dla dzieci * dla dorosłych * dla wszystkich *
- poszukiwanie skarbu
- artystyczne malowanie twarzy
- turniej gry w zbijaka
- leśne podchody
- turniej gry w siatkówkę
- smakołyki z grilla - rybne i nie tylko
- walki na belkach
- konkurs piaskowych rzeźb
- chodnikowy konkurs rysunkowy
- przejażdżki konne
- śmiganie najprawdziwszą furą
- męski turniej ratowniczy
- strzelnica łucznicza
- wiatrówki
- rowery wodne
- tańce na plaży
- w soboty wielkie ognicho z piosenkami
Istnieje możliwość zarezerwowania noclegów w domkach 4 osobowych (możliwość
zakwaterowania 6 osób).
Do Jedlanki najłatwiej dotrzeć jadąc w kierunku Lubatrowa, w Łucce skręcamy
na Ostrów Lubelski, a w Ostrowie na Białkę. Około 3-4 km za Ostrowem
Lubelskim, w Nowej Jedlance, po prawej stronie będzie tablica "Ośrodek
Wypoczynkowy Relaks". I to właśnie jest cel naszej podróży.
Zapraszamy szczególnie rodziców, którzy chcą sprawić wielką frajdę swoim
pociechom, a sami w spokoju poopalać się na piaszczystej plaży. Nad
bezpieczeństwem pływaków czuwa oczywiście ratownik. Ośrodek położony jest w
lesie, nad samym jeziorem, dysponuje dużą piaszczystą plażą, boiskami do gier
zespołowych. W sąsiedztwie znajduje się stadnina koni oraz gospodarstwo
rybackie - raj dla wędkarzy! Co tydzień nowe atrakcje i zabawy dla
dzieciaków. Co tydzień nowe grillowe znakomitości szefów kuchni z lubelskich
restauracji! Co tydzień nowa wspaniała zabawa dla dużych i małych!
Wszelkie informacje pod numerem telefonu 081 852 31 89 lub 0605 991 605
ZAPRASZAMY!!!

organizatorzy




Temat: Weekend w Jedlance - turniej siatki
Weekend w Jedlance - turniej siatki
Zapraszamy wszystkich mieszkańców Lublina i okolic na weekend nad jeziorem w
Jedlance.
W każdy weekend do końca wakacji bawimy się na RODZINNYCH PIKNIKACH
KULINARNYCH, a w programie między innymi:
* dla dzieci * dla dorosłych * dla wszystkich *
- turniej gry w siatkówkę
- walki na belkach
- męski turniej ratowniczy
- strzelnica łucznicza
- wiatrówki
- poszukiwanie skarbu
- artystyczne malowanie twarzy
- turniej gry w zbijaka
- leśne podchody
- smakołyki z grilla - rybne i nie tylko
- konkurs piaskowych rzeźb
- chodnikowy konkurs rysunkowy
- przejażdżki konne
- śmiganie najprawdziwszą furą
- rowery wodne
- tańce na plaży
- w soboty wielkie ognicho z piosenkami
Istnieje możliwość zarezerwowania noclegów w domkach 4 osobowych (możliwość
zakwaterowania 6 osób).
Do Jedlanki najłatwiej dotrzeć jadąc w kierunku Lubatrowa, w Łucce skręcamy
na Ostrów Lubelski, a w Ostrowie na Białkę. Około 3-4 km za Ostrowem
Lubelskim, w Nowej Jedlance, po prawej stronie będzie tablica "Ośrodek
Wypoczynkowy Relaks". I to właśnie jest cel naszej podróży.
Zapraszamy szczególnie rodziców, którzy chcą sprawić wielką frajdę swoim
pociechom, a sami w spokoju poopalać się na piaszczystej plaży. Nad
bezpieczeństwem pływaków czuwa oczywiście ratownik. Ośrodek położony jest w
lesie, nad samym jeziorem, dysponuje dużą piaszczystą plażą, boiskami do gier
zespołowych. W sąsiedztwie znajduje się stadnina koni oraz gospodarstwo
rybackie - raj dla wędkarzy! Co tydzień nowe atrakcje i zabawy dla
dzieciaków. Co tydzień nowe grillowe znakomitości szefów kuchni z lubelskich
restauracji! Co tydzień nowa wspaniała zabawa dla dużych i małych!
Wszelkie informacje pod numerem telefonu 081 852 31 89 lub 0605 991 605
ZAPRASZAMY!!!

organizatorzy




Temat: Super weekend dla dzieciakow i nie tylko
Super weekend dla dzieciakow i nie tylko
Zapraszamy wszystkich mieszkańców Lublina i okolic na weekend nad jeziorem w
Jedlance.
W każdy weekend do końca wakacji bawimy się na RODZINNYCH PIKNIKACH
KULINARNYCH, a w programie między innymi:
* dla dzieci * dla dorosłych * dla wszystkich *
- poszukiwanie skarbu
- artystyczne malowanie twarzy
- turniej gry w zbijaka
- leśne podchody
- turniej gry w siatkówkę
- smakołyki z grilla - rybne i nie tylko
- walki na belkach
- konkurs piaskowych rzeźb
- chodnikowy konkurs rysunkowy
- przejażdżki konne
- śmiganie najprawdziwszą furą
- męski turniej ratowniczy
- strzelnica łucznicza
- wiatrówki
- rowery wodne
- tańce na plaży
- w soboty wielkie ognicho z piosenkami
Istnieje możliwość zarezerwowania noclegów w domkach 4 osobowych (możliwość
zakwaterowania 6 osób).
Do Jedlanki najłatwiej dotrzeć jadąc w kierunku Lubatrowa, w Łucce skręcamy
na Ostrów Lubelski, a w Ostrowie na Białkę. Około 3-4 km za Ostrowem
Lubelskim, w Nowej Jedlance, po prawej stronie będzie tablica "Ośrodek
Wypoczynkowy Relaks". I to właśnie jest cel naszej podróży.
Zapraszamy szczególnie rodziców, którzy chcą sprawić wielką frajdę swoim
pociechom, a sami w spokoju poopalać się na piaszczystej plaży. Nad
bezpieczeństwem pływaków czuwa oczywiście ratownik. Ośrodek położony jest w
lesie, nad samym jeziorem, dysponuje dużą piaszczystą plażą, boiskami do gier
zespołowych. W sąsiedztwie znajduje się stadnina koni oraz gospodarstwo
rybackie - raj dla wędkarzy! Co tydzień nowe atrakcje i zabawy dla
dzieciaków. Co tydzień nowe grillowe znakomitości szefów kuchni z lubelskich
restauracji! Co tydzień nowa wspaniała zabawa dla dużych i małych!
Wszelkie informacje pod numerem telefonu 081 852 31 89 lub 0605 991 605
ZAPRASZAMY!!!

organizatorzy




Temat: ME siatkarzy. Polska - Niemcy 3:1
Do Pana Ambroziaka (może ktoś z jego kolegów Mu o tym doniesie)
Cenię Pana od lat, kiedy grał Pan w kadrze narodowej. Chociaż winien Pan wziąć
lekcje gospodarowania oddechem przy mikrofonie (przepona sie kłania)oraz
skończyć z głupim "odliczaniem wstecznym" to jest Pan kompetentnym,
kulturalnym gościem, którego skazano na pracę z "dyżurnym" z TVP. Proszę temu
faciowi powiedzieć, że komentuje opacznie, podnieca sie tam, gdzie nie trzeba
i opowiada o tym, co wszyscy widzą. Podskakiwanie na krześle, blublanie i
podniecanie się zwycięstwem z olewającą nas Serbią - to tylko najdelikatniesze
głupstwa. Ponadto proszę mi wytłumaczyć dlaczego ten chory z barkiem przez
półtora seta wystawiał na siatkę przy antence i ani razu nie ruszył dupska do
plasa, czy kiwki nie mówiąc już o zbiciu po skosie. Na koniec: Panie Ambroziak!
Za każdym razem, gdy na zagrywkę idzie ten Miedzianowłosy... idź pan do
Wspaniałego i daj mu Pan w mordę za to, że nie robi zmiany z Lipińskim. W ten
sposób straciliśmy na własne życzenie 8 pkt (chyba wszystkie środkiem z
krótkiej) i tylko raz Zagumny zaserwował balonika ponownie, gdy Niemcy
skiksowali. Osła, małpę, słonia można nauczyć prostych rzeczy. Puszczanie "asa"
jest o wiele groźniejsze, bo natychmiast punktowane, niż odbiór piłki z
prawdopodobnego autu, który to ew. stratę odwleka. Wydaje się, że tym naszym
profesjonałom obolałym po czterech meczach konieczna jest lekcja podstaw
logiki, jak dla małych dzieci: ogień parzy,kot drapie, pies gryzie etc. Jak
widzisz 6 dłoni przed nosem, to skręć dłoń, nie wal jak Prygiel podczas skoku
w dal pod siatkę (ten facet chyba nie ma pięt, by się z nich odbić). A wogóle
Panie Ambroziak - nie bądź Pan taki wyrozumiały dla kolegi w słuchawkach
blublającego bez przerwy, facet nigdy nie grał w siatkówkę i jedzie na ME,
jutro pojedzie na skoki na igielicie itd. Po co jest was tam dwóch? Jeden -
oszczędny w słowach wystarczy, a ten Misiu blubla,że siatka, kiedy był aut i
odwrotnie. Kończę, muszę jednak to napisać: Wspaniały - naucz tych akademików
że deptanie po linii w niemieckiej hali - w meczu z Niemcami to debilizm i
lekceważenie wysiłków drużyny (to się zdarza u nas nie pierwszy raz!) A na
koniec: mamy cieniasów nie drużynę, Niemcy byli jednak żałośnie cieńcy (jak
jabłecznik Wasyla)i rozumiem ich trenera. Oni to dopiero grali frajersko!
(ciekawe, jak dotarli na ten mecz?)



Temat: sanatorium dla dzieci w Krasnobrodzie
Witam!
Powiem tak byłam w tym sanatorium w 2007roku(maj-czerwiec). Na
początku miałam straszne obawy przed wyjazdem (wiadomo obce miejsce,
ludzie, niewiadomo jak to będzie), ale z biegiem czasu nie było tak
źle. Poznałam fajnych ludzi(zabiegi zbytnio mi nie pomogły)
odpoczełam. Sanatorium to w sumie takie kolonie gdzie jedziesz się
wyleczyć, ale również aby nawiązać nowe znajomości. Co do samego
sanatorium to powiem, że w środku nie ma luksusów. Zdjęcia pokoi
zamieszczonych na stronie oficjalnej www.sanatorium-krasnobrod.pl to
nie są właściwe pokoje. Te pomieszczenia znajdują się na samej górze
i tam mieszkają dzieci, które przyjechały z rodzicami.
Wady:
-Za moich czasów kiedy byłam to w łazięce na parapecie przebywało
multum zielonych robaków. Jednym słowem zbyt czysto tam nie było.
-Jedzenie według mojego gustu niezbyt smaczne(zależy kto co lubi).
-Personel to tylko kilka pań było naprawde fajnych.
-Okna zamknięte bez klamek, w soboty i niedziele(jeśli np. do kogoś
nie przyjechał rodzic)trzeba było siedzieć w 30 stopniowym upale w
sanatorium i czekać na panie, które się zajmowały młodzieżą.
-Zabiegi odbywały się rano od godziny chyba 9tej do 11 bo potem była
szkoła.
Zalety:
-sanatorium ogrodzone z każdych stron
-plac zabaw oraz boisko do gry w siatkówke
-blisko znajduje się zalew
i chyba tyle...
W łazięce znajdują się czter prysznice. Pokoje są 7osobowe. Przy
każdym łóżku znajduje się szafka. W pokoju stoi duża szafa na
ubranie oraz niewielki stół.
Mam nadzieje, że nikogo nie wystraszyłam tym opisem, ale napisałam
swoje spostrzerzenia. Wsumie miałam jechać ponownie w tym roku do
sanatorium, ale zanim się obejrzałam to już było za późno.
Pozdrawiam i naprawde nie bójcie się będzie dobrze
Ps. Jak ktoś chce wiedzieć coś jeszcze to prosze pisać.



Temat: Santana - Alanya
POD KONIEC CZERWCA BR BYLAM NA WCZASACH W HOTELU CLUB SANTANA.
DO DZIS JESTEM POD WRAZENIEM SPRAWNEJ ORGANIZACJI BIURA JETT TURISTIC.
ZASKOCZYLA NAS NIESAMOWICIE SZYBKA ODPRAWA NA LOTNISKU I ORGANIZACJA TRANSFERU
DO HOTELU. DOSTALISMY POKOJ Z WIDOKIEM Z OKNA NA BASEN, W TLE MORZE I GORY- BEZ
DOPLATY!!!SPECJALNIE ZROBILAM Z BALKONU ZDJECIE DLA RODZINNYCH NIEDOWIARKOW:)
HOTEL JEST PO GENERALNYM REMONCIE- W POKOJU AZ PACHNIALO NOWOSCIA...KLIMA,
BASEN(GRATIS PARASOLE I LEZAKI), BLISKO MORZA, BOGATY PROGRAM WIECZORNY,
CZYSTO, MILA ATMOSFERA,......
NA WCZASACH BYLAM Z MEZEM I 7LETNIA CORKA. JESTEM ZACHWYCONA POBYTEM.JAK JUZ
WSPOMNIALAM WCZESNIEJ SUPER ORGANIZACJA OD A DO Z. CODZIENNIE RANO OK. 11
GODZINA ZAJEC DLA DZIECI(GRATIS) Z POLSKA OPIEKUNKA-REWELACYJNA PANI DOROTKA.
MAZ W TYM CZASIE GRAL W SIATKOWKE W WODZIE A JA WRAZ Z INNYMI PANIAMI POD OKIEM
PANI AGNIESZKI I HANI-ANIMATORKI, CWICZYLAM W CIENIU BASENU CZASEM BYLA JOGA. O
GODZINIE 15.00 TEZ BYLY ANIMACJE -MOJA CORKA BYLA ZACHWYCONA!!O 21 (PO KOLACJI)
PRZEZ BLISKO GODZINKE BYLO MINI DISCO SHOW DLA DZIECI-CZYLI TANCE I PODRYGI
MALUSZKOW WRAZ Z ZESPOLEM ANIMATOREK. OBSERWOWALAM INNYCH GOSCI HOTELU BYLI
ZACHWYCENI NIE MNIEJ NIZ MOJA CORKA. MAZ STWIERDZIL, ZE POMIMO ZAGROZEN( TURCJA
NIE JEST TAK NAPRAWDE ZBYT BEZPIECZNA) CYT...CHOCBY STRZELALI :) I TAK TAM
POJEDZIEMY W PRZYSZLYM ROKU...POLECAMY WSZYSTKIM ZNAJOMYM....I NIE TYLKO;)

FAKT-OK. 40OSOB WYLADOWALO W SZPITALU ALE WG MNIE NA WLASNE ZYCZENIE.
OBSERWOWALAM WCZASOWICZOW W SANTANIE(OCZYWISCIE NIE WSZYSCY TAK POSTEPOWALI)-
RZUCALI SIE NA JEDZENIE, NAPRAWDE NIKOMU JEDZENIA NIE ZALUJE ALE TO BYLO
ZALOSNE!! DO TEGO TRZEBA WZIAC POD UWAGE FAKT -UPAL 38 STOPNI (W CIENIU 29)ZE
JUZ NIE SPOMNE O TYM IZ SERWOWANO DANIA TURECKIE- CALY JEDEN BUFET Z
PRZEROZNYMI SALATKAMI, MIESZANKAMI I INN. POTRAWAMI TYPOWO TURECKIMI-WYGLADALY
PYSZNIE, ALE WYZNAJE ZASADE JAK CZEGOS NIE ZNAM TO NIE JEM ALBO RYZYKO JEST
MOJE......A PROPOZ RYZYKA-PRZYZNAJE ZE TEZ MIALAM JAZDE NA TLE ZOLADKOWYM (W
MOIM ODCZUCIU DZIEKI KAWIE TURECKIEJ-ALE COZ WINNA OBSLUGA HOTELU ZE JA MAM
DELIKATNY ZOLADEK) ZASTOSOWALAM DIETE I PILAM LITRY WODY MINERALANEJ ZEBY SIE
NIE ODWODNIC....I DALEJ JESTEM ZACHWYCONA POBYTEM I NIE MAM DO NIKOGO
PRETENSJI.....
POLECAM HOTEL CLUB SANTANA!!!!




Temat: Wicie ośrodek Lazur
witam! nie bylam w tym osrodku ale ogolnie wicie polecam! jesty to spokojne
male miasteczko! idealne do wypoczynku! jwezeli nie zdecydujesz sie na ten
osrodek to polecam inny! moich rodzicow! oto info o nim!Proponujemy w pełni
wyposażone domki letniskowe znajdujące się w miejscu, które
umożliwia spędzenie spokojnych wakacji, a jednocześnie zlokalizowanym w bliskim
sąsiedztwie morza. Do dyspozycji Państwa oddajemy nowo wybudowane drewniane
domki letniskowe, w których może zamieszkać 5-7 osób. Powierzchnia użytkowa
domu to aż 38m2 , zadaszony taras wyposażony w meble ogrodowe - 18 m2. W domu
macie Państwo do dyspozycji: - salon - w salonie jest m.in. komplet
wypoczynkowy, telewizor; - aneks kuchenny połączony z salonem wyposażony w
lodówkę, kuchenkę, czajnik bezprzewodowy i wszelkie niezbędne naczynia -
garderobę; - sypialnie ; trzy, cztero, piecio-osobowe - łazienkę z kabiną
natryskową Istnieje możliwość zaparkowania samochodów obok domków.Zapraszamy
Państwa do Wicia - miejscowości wypoczynkowo-letniskowej położonej pomiędzy
morzem Bałtyckim a jeziorem Kopań, oddalona o 13 km od Darłowa, 5 km od
Jarosławca i 25 km od Ustki. Cicha i spokojna okolica jest idealna na
wypoczynek będący odskocznią od miejskiego gwaru i zgiełku. Malowniczo
położona - plaża, wydmy, lasy pełne grzybów, jeżyn i ptactwa tworzą
niepowtarzalny urok tego miejsca, miejsca w którym wczasowicze znajdują ciszę i
spokój. W Wiciu macie Państwo do dyspozycji zaplecze handlowo-gastronomiczne z
możliwością wykupienia całodziennego wyżywienia. Teren wokół domków jest
ogrodzony z możliwością bezpłatnego parkowania samochodu. Przygotowaliśmy dla
Państwa różne atrakcje m.in. boisko do gry w siatkówkę. Nie mogliśmy zapomnieć
o lubiących grillować lub tych, którzy lubią posiedzieć przy ognisku - miejsca
na te atrakcje też są gotowe. Dla wędkarzy, którzy przyniosą z odległego o 5
minut drogi morza (lub o 20 minut - jeziora*) świeżą rybkę, i zechcą ją
uwędzić – przygotowaliśmy własną wędzarnię W jeziorze Kopań - istnieje
możliwość połowu taaakich ryb oraz możliwość uprawiania windsurfingu; Dla
dzieci przygotowaliśmy atrakcyjny plac zabaw z huśtawkami, piaskownicą i
ślizgawką
wiciowechaty@op.pl szalekkasia@o2.pl 502553239 www.chaty.infowczasy.pl
www.wiciowechaty.blog.onet.pl



Temat: DOMKI DOMKI DOMKI nad morzem
Proponujemy w pełni wyposażone domki letniskowe znajdujące się w miejscu, które
umożliwia spędzenie spokojnych wakacji, a jednocześnie zlokalizowanym w bliskim
sąsiedztwie morza. Do dyspozycji Państwa oddajemy nowo wybudowane drewniane
domki letniskowe, w których może zamieszkać 5-7 osób. Powierzchnia użytkowa
domu to aż 38m2 , zadaszony taras wyposażony w meble ogrodowe - 18 m2. W domu
macie Państwo do dyspozycji: - salon - w salonie jest m.in. komplet
wypoczynkowy, telewizor; - aneks kuchenny połączony z salonem wyposażony w
lodówkę, kuchenkę, czajnik bezprzewodowy i wszelkie niezbędne naczynia -
garderobę; - sypialnie ; trzy, cztero, piecio-osobowe - łazienkę z kabiną
natryskową Istnieje możliwość zaparkowania samochodów obok domków.Zapraszamy
Państwa do Wicia - miejscowości wypoczynkowo-letniskowej położonej pomiędzy
morzem Bałtyckim a jeziorem Kopań, oddalona o 13 km od Darłowa, 5 km od
Jarosławca i 25 km od Ustki. Cicha i spokojna okolica jest idealna na
wypoczynek będący odskocznią od miejskiego gwaru i zgiełku. Malowniczo
położona - plaża, wydmy, lasy pełne grzybów, jeżyn i ptactwa tworzą
niepowtarzalny urok tego miejsca, miejsca w którym wczasowicze znajdują ciszę i
spokój. W Wiciu macie Państwo do dyspozycji zaplecze handlowo-gastronomiczne z
możliwością wykupienia całodziennego wyżywienia. Teren wokół domków jest
ogrodzony z możliwością bezpłatnego parkowania samochodu. Przygotowaliśmy dla
Państwa różne atrakcje m.in. boisko do gry w siatkówkę. Nie mogliśmy zapomnieć
o lubiących grillować lub tych, którzy lubią posiedzieć przy ognisku - miejsca
na te atrakcje też są gotowe. Dla wędkarzy, którzy przyniosą z odległego o 5
minut drogi morza (lub o 20 minut - jeziora*) świeżą rybkę, i zechcą ją
uwędzić – przygotowaliśmy własną wędzarnię W jeziorze Kopań - istnieje
możliwość połowu taaakich ryb oraz możliwość uprawiania windsurfingu; Dla
dzieci przygotowaliśmy atrakcyjny plac zabaw z huśtawkami, piaskownicą i
ślizgawką
wiciowechaty@op.pl szalekkasia@o2.pl 502553239 www.chaty.infowczasy.pl
www.wiciowechaty.blog.onet.pl



Temat: fajne miejsca na wakacje
Witaj! Nie wiem, czy dostalas moj list, bo cos mi ostatnio szwankuje poczta.
To miejsce jest polozone na ustroniu. Halasy zadne Wam nie groza. Do morza jest
na pewno dalej niz 1 km, (moze 2) ale dla nas nie bylo to problemem. Czy
wybraliscie to mieszkanko w starej czesci? Jesli tak to opisze Ci, jak to
wyglda. W duzym pokoju stala rozkladana sofa i tapczan. Z niego wchodzi sie do
sypialni, a tam 2 lozka. W tym duzym pokoju stoi czajnik elektryczny i zlew.
Zabij mnie, ale nie pamietam, czy jest tam kuchenka elektryczna. W lazience
jest prysznic z glebokim brodzikiem, w ktorym bez problemu moglysmy wykapac
nasze dzieci. Pranie wieszalysmy na sznurkach za domem i nic nam nie zginelo.
Za domem jest duzy trawnik, miejsce do grania w siatkowke, piaskownica dla
dzieciaczkow z plastikowa zjezdzalnia, nadmuchiwane zabawki. Mozna zabrac
dzieciaczka do zagrody z kroliczkami lub do ogrodu z owieczkami. Jest rowniez
gniazdo z bocianami. Stoi stara bryczka, na ktorej tez mozna sie bawic. A dalej
chodzi konik i za doplata mozna go pouzywac.

W obecnosci wlascicielki, zrobcie przeglad pokoju. Do nas miala pretensje przy
wyjezdzie, ze z tapczanu sypie sie gabka i ze jest wilgoc w lazience. Tapczan
niestety sypal sie pewnie ze 100 lat przed nami, ale pani miala pretensje, ze
to nasza wina. Lazienka zas ma kiepska wentylacje, np. umyta podloga schla caly
dzien. A jeszcze opiorkala nas za szklanke postawiona na stole bez serwetki. No
owszem slady sie od tego robia i wiecej grzech sie nam nie trafil. Na szczescie
z glupotami wyskoczyli ostatniego dnia, wiec pobyt jako taki uwazam za bardzo
udany.

Jesli chodzi o plaze, to w Pobierowie jest fajnie. Nie jest moze tak szeroka
jak w Swinoujsciu ale nam sie podoba. Musicie wiedziec, ze wiekszosc zejsc na
plaze jest po schodach, wiec dla wozkow niewygoda. Jesli jednak przejdzecie
przez przystanek PKS to po drugiej stronie glownej ulicy jest taki zjazd
wybetonowany do samej plazy, czyli problem z wozkiem odpada.

Kurcze mam nadzieje, ze bedzie sie Wam podobalo, bo to straszna
odpowiedzialnosc tak komus polecic.

Moze zadzwon do nich jeszcze i zapytaj, czy juz urzadzili ten pokoj normalnie,
bo to byl jedyny zgrzyt, te meble - gleboki PRL.




Temat: Szkola nr...7 czesc osiemnasta.
Wspominkow ciag dalszy...

Jakos nie moglem sie zmobilizowac do napisania paru slow... Brak czasu...

Szkola nie byla dla nas jedynie miejscem na edukacje... Zdarzalo sie czesto iz
bylo to miejsce figli i zabaw... Wiercipieckie dzieci nigdy nie potrafily
zagrzac miejsca... Robilo sie figle nauczycielom jak i kolegom w klasie...

Jednym ze smieszniejszych figli jakie pamietam wydarzyl sie na lekcji W-F.
Przebralismy sie wlasnie w stroje do gimnastyki i czekajac na nauczycielke
zaczelismy szalec na materacach ulozonych po obu stronach sceny w auli. Zabawa
ta jednak znudzila nam sie wkrotce i ktos wpadl na pomysl aby jednego z kolegow
wsadzic do srodka "konia" ktory stal na srodku sceny... Ze smiechem
zaladowalismy kumpla do srodka drewnianej konstrukcji... Nalozylismy szczytowa
czesc konstrukcji i zasiedlismy na obityj "skajem" grzbiecie... Kolega jak
wiadomo wydostac sie nie mogl... Do sali nagle wkroczyla nauczycielka.. W tym
momencie zrozumielismy iz jesli nasz wiezien sie zacznie wydostawac teraz to
wszyscy dostaniemy po uszach... Wiezien doskonale sobie zdawal z tego sprawe i
siedzial cicho w srodku swego trojanskiego rumaka... Przez uchwyt na dlonie
ktore zluzyly do rozbierania konstrucji na czesci sledzil on sytlacje. Jak to
na poczatku lekcji bywalo nauczyciel zaczal sprawdzac stan obecnosci...Gdy
doszlo do jego nazwiska zapiszczal "Jest!" z wnetrza... Nauczycielka jednak nie
podnoszac oczu z dziennika zaznaczyla obecnosc i wymieniala nastepne nazwisko
nieorientujac sie kompletnie w sytlacji.. Cala lekcja przeszla normalnie,
cwiczenia, gra w siatkowke itd... Co rusz ktos z nas zerkal w kierunku
drewnianego pudla, ale nic sie nie wydalo... Po lekcjach oburzony uczen zostal
wydobyty przez nas na zewnatrz... Byl zly, ale takze i zadowolony iz cala
historia uszla nam wszystkim na sucho... a ja mam teraz o czym wspominac...




Temat: malutkie nad Bałtykiem
Wicie - miejscowości wypoczynkowo-letniskowej położonej pomiędzy morzem
Bałtyckim a jeziorem Kopań, oddalona o 13 km od Darłowa, 5 km od Jarosławca i
25 km od Ustki. Cicha i spokojna okolica jest idealna na wypoczynek będący
odskocznią od miejskiego gwaru i zgiełku. Malowniczo położona - plaża, wydmy,
lasy pełne grzybów, jeżyn i ptactwa tworzą niepowtarzalny urok tego miejsca,
miejsca w którym wczasowicze znajdują ciszę i spokój. W Wiciu macie Państwo do
dyspozycji zaplecze handlowo-gastronomiczne z możliwością wykupienia
całodziennego wyżywienia.

Proponujemy w pełni wyposażone domki letniskowe znajdujące się w miejscu, które
umożliwia spędzenie spokojnych wakacji, a jednocześnie zlokalizowanym w bliskim
sąsiedztwie morza. Do dyspozycji Państwa oddajemy nowo wybudowane drewniane
domki letniskowe, w których może zamieszkać 5-7 osób. Powierzchnia użytkowa
domu to aż 38m2 , zadaszony taras wyposażony w meble ogrodowe - 18 m2. W domu
macie Państwo do dyspozycji: - salon - w salonie jest m.in. komplet
wypoczynkowy, telewizor; - aneks kuchenny połączony z salonem wyposażony w
lodówkę, kuchenkę, czajnik bezprzewodowy i wszelkie niezbędne naczynia -
garderobę; - sypialnie ; trzy, cztero, piecio-osobowe - łazienkę z kabiną
natryskową Istnieje możliwość zaparkowania samochodów obok domków.

Teren wokół domków jest ogrodzony z możliwością bezpłatnego parkowania
samochodu. Przygotowaliśmy dla Państwa różne atrakcje m.in. boisko do gry w
siatkówkę. Nie mogliśmy zapomnieć o lubiących grillować lub tych, którzy lubią
posiedzieć przy ognisku - miejsca na te atrakcje też są gotowe.
Dla wędkarzy, którzy przyniosą z odległego o 5 minut drogi morza (lub o 20
minut - jeziora*) świeżą rybkę, i zechcą ją uwędzić – przygotowaliśmy własną
wędzarnię W jeziorze Kopań - istnieje możliwość połowu taaakich ryb oraz
możliwość uprawiania windsurfingu; Dla dzieci przygotowaliśmy atrakcyjny plac
zabaw z huśtawkami, piaskownicą i ślizgawką

Nasz ośrodek jest stosunkowo nowy powstał w 2004 roku dlatego cały czas jest
ulepszany, dodawane są nowe atrakcje.W tym roku powstał nowy plac zabaw (
niestety nie ma jeszcze zdjęć) oraz altanka z sprzetem siłowym.

zdjęcia dostępne na stronie: www.chaty.infowczasy.pl

oraz blogu wiciowechaty.blog.onet.pl

na blogu znajdzie pani opinie różnych osób z forum innego na temat plaży i
samej miejscowości Wicie




Temat: Lista dolnośląskich podstawówek i gimnazjów, o ...
Lista dolnośląskich podstawówek i gimnazjów, o ...
Jaki jest sens utrzymywania szkół, gdzie chodzi 40-50 uczniów? Sam skończyłem
taka podstawówkę. Nie dość, że poziom nauczania na wsiach jest niski -
większość uczniów do końca szkoły pozostaje niemal analfabetami- to jeszcze
brak tym szkołom właściwego wyposażenia (komputerów, sali gimnastycznej). Nie
prowadzone są niemal żadne zajęcia pozalekcyjne-bo nie ma na to pieniędzy,
ani uczniów do tego chętnych (90% idzie później do zawodówek). Gdy dostałem
się poźniej do ogólniaka, musiałem nadrabiać ogromne zaległości. Niemal wcale
nie znalem jezyków obcych (bo dobry anglista lub germanista nie mial ochoty
dojezdzac do takiej zabitej dechami dziury-uczyli nas nauczyciele, ktorzy
sami ukonczyli jedynie jakis kurs), o umiejętności gry w siatkówkę, czy
koszykowke nie bylo nawet mowy(w-f odbywaly sie na korytarzu,gdzie rzucalismy
ringiem do celu). Dojazd do innej szkoly wcale nie byl duzym obciazeniem (ok.
5 km od mojej wsi),ale rodzice sie uparli, ze dzieci powinny siedziec na wsi.
Przez cala podstawowke nie byly organizowane prawie zadne wycieczki (najdalej
to chyba do ZOO do Wrocławia, ale i tak trudno bylo zebrac uczniow, bo nikt
nie mial na to pieniedzy). Nauczyciele w ogole nie przykladali sie do swojej
roboty (wychodzili z zalozenia, ze maja do czynienia z malo zdolnymi uczniami-
wiec po co sie wysilac-i tak nic z tego nie bedzie). To, że dostalem sie do
ogolniaka, to tylko i wylacznie moja zasluga- musialem sam dowiadywac sie o
wymagania, szukac zbiorów zadan itp. Nauczyciele nie byli mi w tym zadna
pomoca. Oni tez chca utrzymac takie szkoly - bo gdzie indziej znajda prace w
tak komfortowych warunkach?? Paranoja. Nikomu nie zycze chodzenia do malej
zapyzialej wiejskiej szkolki!!!!!



Temat: Akcja na rzecz DD :-D
Uwaga:szczegółowe harmonogramy imprez:)
13.09.2009 - Dom Dziecka w Konstancinie.

11:00 spotykamy się na parkingu przy sklepie FeuVert na ul.
Puławskiej 427 (obok Real'a),
11:30 wspólny wyjazd w kolumnie
12:00 - planowany dojazd do Domu Dziecka
12:00 - 13:00 - prezentacja motocykli i samochodów, przewożenie
dzieci.
13:00 - 17:00
- wrózka - chusta animacyjna - malowanie twarzy - mecz piłkarski -
mecz siatkówki -dwa ognie - ping-pong
- rysowanie na betonie kredą - badminton - pokaz bractwa
rycerskiego - pokaz sztuk walki - dogoterapia
- przeciąganie liny - gry komputerowe - DDRy - maty do tańca

Dom Dziecka na Dalibora:
20.09.2009 - Dom Dziecka przy ul. Dalibora w Warszawie
.

12:00 spotykamy się na Pl. Teatralnym
12:30 - wspólny wyjazd w kolumnie do Domu Dziecka
13:00 - planowany dojazd do Domu Dziecka.
13:00-14:00 prezentacja motocykli i samochodów, przewożenie dzieci
14:00 - 17:00
- wrózka - chusta animacyjna - malowanie twarzy - mecz piłkarski -
mecz siatkówki -dwa ognie - ping-pong
- rysowanie na betonie kredą - badminton - pokaz bractwa
rycerskiego - pokaz sztuk walki - dogoterapia
- przeciąganie liny - gry komputerowe - DDRy - maty do tańca

26.09.2009- Dom Dziecka w Kaliskach.

10:00 spotykamy się na Pl. Teatralnym
10:30 wspólny wyjazd w kolumnie
12:00 planowany dojazd do Domu Dziecka
12:00-13:00 prezentacja motocykli i samochodów, przewożenie dzieci.
13:00 - 17:00
- wrózka - chusta animacyjna - malowanie twarzy - mecz piłkarski -
mecz siatkówki -dwa ognie - ping-pong
- rysowanie na betonie kredą - badminton - pokaz bractwa
rycerskiego - pokaz sztuk walki - dogoterapia
- przeciąganie liny - gry komputerowe - DDRy - maty do tańca

W razie pytań kontakt ze mną:Tel:692-415-829 lub Marcinem: 0-505-129-
849 lub mail: garbatymarcin@gmail.com

Kochani, to szczytny i piękny cel ,dlatego gorąco zachęcam do
wzięcia udziału w tych akcjach, badź też pomocy

Z góry piękne dzięki w imieniu dzieciaczków

PS. Ula, zapisz sobie moj numer tel, podany powyżej. O Twojej
imprezie pamiętam
Qgel, juz Ci przesyłam to co jest tutaj w pigule




Temat: Lwie sianokosy
wspaniałą urlopową dedykację mam jd - przyjmij ją z przymrużeniem oka i
żartobliwie, dla lepszej pogody ducha i aury.

" Racz przyjąć Szanowny Panie jd, zapewnienie głęboko odczutej wdzięczności za
udzieloną mi swobodę myśli i wolności słow:
za tą dziwnie rzadką w nas możliwość szczerego wypowiedzenia się bez
lawirowania pośród rozmaitych 'względów'. "
Wacław Bernet

Czyż nie piękne zdanie - kocham się w czytaniu tak pięknych tekstów.

Wracając do tematu sinokosów, to najlepsze sianokosy będą w przyszłym roku.
Dziś dzieciaki przegrały z 13- latką , tomek 1-5, a daria 0-6 - liczyłam sie z
tym, wygrywać trzeba się nauczyć, choć technicznie lepiej grały ale przegrały.
Jest duża różnica między treningiem i meczem, kiedy na treningu grają inaczej,
a na meczu nic im nie wychodzi. Już sobie w duszy powiedziałam, że kiedyś będą
tak długo grać, aż wygrają, ale naszczęście wkroczył trener siatkówki i
powiedział - niech pani zobaczy jak w przyszłym roku ją zmłócą , to są jeszcze
dzieci.
Tak więc żniw oczekuję w przyszłym roku.
A najlepiej, kiedy na drugim korcie byli umówieni amatorzy i jeden z nich się
spóżnił, zaproponowałam tomka jako sparingpartnera, bo daria grała mecz, patrzę
, a amator robi rozgrzewkę, rusza tymi rękami, wyciąga się, a tomek go
naśladuje - jakie to było śmieszne i kiedy skończyli rozgrzewkę partner
przyszedł i tomek tylko liznął piłkę.
Muszę powiedzieć, że styl treningów jest inny, dzieciaki grają siłowo i z
kortów schodzą spoceni. Boże jak wrócę pamięcią do rzucania piłeczką i z tego
się cieszyłam, że trafiają to teraz cieszę się z każdej mocnej wymiany piłek, a
ja już muszę grać na całego.
Daria przypomina mi całkowicie Capraitti i w stylu i w graniu i jak ona się
wzieła za siebie, podziwiam ją nadpodziw.
Nie chce mi się prowadzić dziennika zajęć - to jest mój dziennik przez wakacje.
A te puste trybuny w Sopocie niech czekają na moje dzieciaki, ja je zapełnie
kiedyś. Jak przykro musiało być Ferrero tak grać przy pustych trybunach, bez
oklasków, to jest przykre dla zawodników, grać bez kibiców.
Jutro też dzień, jutro następne mecze. Jest dobrze. Bedzie lepiej.

Teraz zamykam oczy i biorę następną książkę i wiem jaką będę czytać - juz mi
sie podoba, pokonać dwa tomy. Jest to najsłyniejsza książka świata.




Temat: O sporcie w Czechach m.in. w kontekscie dzieci
O sporcie w Czechach m.in. w kontekscie dzieci
Nie moge sie zdecydowac, czy mi sie to podoba, czy przeszkadza. Zanim moje
dziecko nie zaczelo chodzic do przedszkola, to wydawalo mi sie, ze to jest
strasznie fajne, ta czeska sportowa nadaktywnosc.Ale kiedy patrze, jak wyglada
nauka szeroko pojetego sportovania, to mam watpliwosci. W srode sie zaczela
nauka jazdy na nartach dla 3-4 latkow. Malgosia nie chciala, na szczescie,
jechac, ale kilkoro maluchow z jej grupy pojechalo. M.in. corka kolegi, wiec
wiem, jak to wygladalo. Przyjechali instruktorzy (studenci) i pozgarniali
dzieci z okolicznych przedszkoli. Zadna pani przedszkolanka nie
pojechala.Czyli sami obcy ludzie. Pojechali na stok, gdzie po kilku
cwiczeniach wyslali dzieci wyciagiem na gore i zaczeli jezdzic. Corka kolegi
sie kilka razy wywalila, ale wrocila zywa. I teraz tak- ja sobie mysle, ze z
jednej strony to genialne, bo jak bedzie miala 10 lat, to bedzie zapewne
swietnie jezdzic. Ale z drugiej, moje dziecko by sie strasznie balo i bylo
zestresowane, nie tylko obcymi ludzmi ale i sytuacja.
Za rok bedzie miala nauke plywania i zapewne to bedzie wygladalo podobnie. I
jak znam siebie, to bede miala opory, zeby ja wyslac na basen z obcymi ludzmi,
zeby ja uczyli plywac. Z nami na basen chodzi, ale plywac na razie nie umie.
A jak sie nie nauczy przed szkola, to bedzie juz na poczatku w tyle, bo
wszystkie dzieci w I klasie beda zapewne umiec.
Ode mnie z pracy kolezanki chodza regularnie na siatkowke, spinning, jakis
rodzaj boksu i joge. Nie maja czegos takiego jak wolne popoludnie. Wieczorem
ogladaja telewizje i ida spac.A w weekend jada na narty, oczywiscie. Latem
plywac.
Impreza firmowa poza piciem piwa, podsumowaniem wynikow i jedzeniem polegala
na rozgrywaniu turniejow we wszystkich rodzajach sportow (musze sie nauczyc
grac w tenisa).
W jednej ze spolek naszego "holdingu" w piatki do pracy wszyscy przychodza na
10, bo rano maja siatkowke.
Inna grupa w kazda srode po pracy chodzi na spinning a potem na piwo.
Fakt, ze jak kiedys cos wspomnialam przy okazji czegos o Narnii, to nikt nie
wiedzial co mam na mysli.
Jakie macie doswiadczenia ze sportovaniem w Czechach? Nie wydaje sie Wam
czasem, ze polski styl zycia sie troche rozni?




Temat: Wyniki Amatorskiej Ligi Siatkówki "Dojlidy Cup"
Wyniki Amatorskiej Ligi Siatkówki "Dojlidy Cup"
Fajna gra, gratulacje zawodnikom. Ale cóż za organizacja! Jak
zawodnicy nie przyniosą piłek, to nie zagrają, bo nie ma czym. W
czasie meczu cała sala pełna jest dzieci z piłkami. Ciekawy
jestem, kto zapłaci odszkodowanie jak zawodnik broniący odbitą
piłkę staranuje jakąś pociechę? Złamana ręka, może wstrząsik
mózgu? A może piłka wpadnie siatkarzowi pod nogi? Złamana noga,
wywichnięta kostka... Cóż, w siatkówce się zdarza. Zresztą, po
co od razu zakładać, że na boisko wpadnie jakaś piłka, przecież
to odpowiedzialne dzieciaki, może nie wpadnie... Swoją drogą, to
ciekawe, że dla zawodników nie ma piłek, a dzieci na około mają
kilkanaście. Ale i tak wszystko przebijają panie sprzątaczki.
Wiadomo kto jest najważniejszy na sali. Jeśli ktoś nie widział
jak zawodnicy myją podłogę na sali po meczu, to zapraszam! Może
nie potrzebnie się dziwię? Czy sprzątaczka jest od sprzątania?
Sam już nie wiem. Tutaj robi za bramkarza - "pan w tych butach
nie wejdzie, albo będzie sprzątał!". Bezradny siatkarz patrzy na
swoje buty - normalne, sportowe, zmienione. Czarne podeszwy
rzeczywiście zostawiają drobne znaki. Wprawdzie schodzi to za
jednym pociągnięciem szmaty, ale sprzątaczka robi za ochronę
więc na drugi etat nie ma już czasu! Wychodzi na to, że nowa
sala ma być na pokaz a nie do grania. Dyrektor będzie
zadowolony, uśmiechnie się do sprzątaczki, ona do niego... A jak
przyjdą zawodnicy to znów usłyszą - uwaga, cytuję - "jak nie ma
pan innych butów, to proszę grać boso, no co, nie można?" Można,
droga Pani, oczywiście że można. U nas na wsi zawsze tak grali!



Temat: Menaville - Safaga (***) HB
Witam! wczoraj wrocilam z menaville i musze powiedziec ze moje zdanie na temat
tego hotelu jest podzielone. Wiec jezeli chodzi o rezydentke P. Kasie-Ok-
sluzaca pomoca w kazdej sytuacji, mila i sympatyczna.Na poczatku naszego pobytu
dostalysmy(z siostra)pokoj 3** o dosc duzym standardzie, ale po pokoju chodzily
jakies swiete zwierzatka-ktore udawaly martwe, a kiedy chcialo sie je usunac to
atakowaly, wiec zmienilysmy lokum na pokoj przy basenie(505- hehe moze ktos
mnie pamieta)wspanialy widok na basen i animatorow z Tunezji jedzenie wcale
nie bylo monotonne. Nie wiem- moze mam odporny zoladek bo cale 2 tyg jadlam
surowe potrawy i zadna zemsta faraona mnie nie dosiegla bardzo bogaty program
animacyjny kolo 13 gimnastyka w wodzie ktora prowadzi Zizo lub Hakim<uwaga
wiedza co znaczy wiekszosc polskich slow-wiec ostroznie z uwagami na ich temat
po polsku>potem siatkowka w wodzie- rozwalilam sobie nos, bardzo fachowa pomoc
animatorow,Kimo caly tydzien sie pytal czy wszystko ok;D "miedzynarodowa
siatkowka" czyli smieszne wykrzykiwanie slowa "zmiana" przez Ziza na wszystkie
jezyki swiata potem siatkowka na plazy- zalezy kto moze wytrzymac pod stopami
ten goracy piasek...aha i nie radze dziewczynom grac z chlopakami,zwlaszcza
kiedy gracie same-oni za mocno graja, zwlaszcza na plazy. Potem- jezeli ktos ma
Alla to idzie na obiad-a jeszcze potem robi co chce Kolacja jest na swiezym
powietrzu, po niej mini dyskoteka dla dzieci, a potem show time Osobiscie
najbardziej podobalo mi sie fakir show- zwlaszcza ze po nim nawiazalam blizszy
kontakt z Kimem ! !hehe nawet znam pewne tajemnice show ale tego wam nie
powiem ;p to trzeba zobaczyc! potem polecam przechadzke do shishy baru- tyton
jablokowy jest najlepszy.Okolo 22 kolo recepcji w Menadisco jest dyskoteka- tym
razem dzieci ida spac...w menadisco sprzedawane sa alkohole,drinki i tak jest
na terenie calego srodka...no oprocz cafe amal. Dyskoteka jest czynna do
ostatniego goscia, kiedy jest ok 20 osob zabawa szampanska- w tym animatorzy
oczywiscie... ogolnie bylo super! a mam takie pytanie: czy ktoras z was na
kazdym kroku podrywali animatorzy? lub ogolnie czy podrywali i kto?



Temat: sol club selima
Gość portalu: eupe napisał(a):

> Witam!
>
> i jak po powrocie??? jak polskie animacje, warunki w hotelu, jedzenie itd.
> Bede wdzieczna za opinie - ja wylatuje we wrzesniu
> pozdrawiam
wrócilismy z sol club selima bardzo zadowoleni.Animacje po polsku są dla
dzieci,prowadzi je dwoje bardzo fajnych animatorów Agnieszka i Łukasz.Prowadzą
dla dzieci zajęcia 6 razy w tygodniu od 10 do 12 i od 15 do 17 oraz mini disco
o 20.30.Dzieci spotykają się w klubie i są zabierane na różne zabawy:zawody na
basenie ,zajęcia na plaży ,przygotowanie wystepu kabaretu
dziecięcego,wykonywanie pamiątek z Tunezji,przejażdzka na bananie,przejażdżka
na wielbłądach oraz inne zabawy.Moja corka chętnie chodziła na te zajęcia.Przed
wyjazdem dzieci mają w klubie pożegnanie,na którym dostają małe upominki od
animatorów.Jezeli chodzi o jedzenie to dostepne jest w hotelu od rana 6 lub 7
do 24,prawie bez przerwy.Rano śniadanie jest do 9.30,póżniej śniadanie dla
spóżnialskich do 12.00(troche uboższe od właściwego).Od 12.30 do 14.00 obiad,od
14.00 do 16.00 w snack barze dostepne sa pizza frytki ,owoce lub inne
jedzonko.Od 16.30 do 17.30 podwieczorek ,od 19.00 do 21.30 kolacja,a od 22.00
do 24.00 znowu w snack barze przekąski,prawdopodobnie od 10.00 do 12.00 też są
przekaski w snack barze( nie sprawdzałam bo nie da się cały czas
jeść).Dodatkowo cały czas we wszystkich barach picie " do bólu " napoje ,soki,
woda piwo(słabiutkie),wino, drinki,kawa ,herbata.Posiłki jak dla mnie były
bardzo dobre ,duży wybór jedzenia zawsze coś sobie można wybrać,dużo owoców i
przepyszne ciasta i ciasteczka.Hotel znajduje sie w pięknym ,dużym ogrodzie na
drzewach dojrzewały właśnie limonki,figi,daktyle i migdały.W hotelu dużo
atrakcji 2 baseny i brodzik,chyba 10 kortów tenisowych,boisko do piłki
nożnej,plac zabaw dla dzieci,boisko do siatówki plażowej.Dla dorosłych przez
cały dzien też sa animacje:gimnastyka,aerobic w basenie ,water polo,strzelanie
z łuku,siatkówka,jakieś zawody,wieczorne animacje i wystepy.W sumie dla kazdego
coś się znajdzie.Wokół hotelu nie ma nic ciekawego,najbliższy sklep kawałek od
hotelu.Polecam wieczorem wybrać sie do Portu el Kantaoui.Po 21.00 sa tam
podświetlane i grające fontanny ,można zwiedzić ładny port jachtowy i park
rozrywki dla dzieci Hannibal Park.Pokoje sprzątane są w hotelu
codziennie ,pościel i ręczniki wymieniają codziennie.Klimatyzacja działała bez
zarzutu.Byliśmy zadowoleni z pobytu,czego obie życzymy.Udanego pobytu i dobrej
zabawy.



Temat: Sol Club Selima (***) - Port el Kantaoui
Sol Club Selima (***) - Port el Kantaoui
autor: moniczka92@gazeta.pl

Wrócilismy z Sol Club Selima bardzo zadowoleni. Animacje po polsku są dla
dzieci, prowadzi je dwoje bardzo fajnych animatorów Agnieszka i Łukasz.
Prowadzą dla dzieci zajęcia 6 razy w tygodniu od 10 do 12 i od 15 do 17 oraz
mini disco o 20.30. Dzieci spotykają się w klubie i są zabierane na różne
zabawy: zawody na basenie, zajęcia na plaży, przygotowanie wystepu kabaretu
dziecięcego, wykonywanie pamiątek z Tunezji, przejażdzka na bananie,
przejażdżka na wielbłądach oraz inne zabawy. Moja corka chętnie chodziła na
te zajęcia. Przed wyjazdem dzieci mają w klubie pożegnanie, na którym dostają
małe upominki od animatorów. Jezeli chodzi o jedzenie to dostepne jest w
hotelu od rana 6 lub 7 do 24 prawie bez przerwy. Rano śniadanie jest do 9.30,
póżniej śniadanie dla spóżnialskich do 12.00 (troche uboższe od właściwego).
Od 12.30 do 14.00 obiad, od 14.00 do 16.00 w snack barze dostepne sa pizza
frytki, owoce lub inne jedzonko. Od 16.30 do 17.30 podwieczorek, od 19.00 do
21.30 kolacja, a od 22.00 do 24.00 znowu w snack barze przekąski,
prawdopodobnie od 10.00 do 12.00 też są przekaski w snack barze (nie
sprawdzałam bo nie da się cały czas jeść). Dodatkowo cały czas we wszystkich
barach picie "do bólu", napoje, soki, woda, piwo (słabiutkie), wino, drinki,
kawa, herbata. Posiłki jak dla mnie były bardzo dobre, duży wybór jedzenia
zawsze coś sobie można wybrać, dużo owoców i przepyszne ciasta i ciasteczka.
Hotel znajduje sie w pięknym, dużym ogrodzie na drzewach dojrzewały właśnie
limonki, figi, daktyle i migdały. W hotelu dużo atrakcji 2 baseny i brodzik,
chyba 10 kortów tenisowych, boisko do piłki nożnej, plac zabaw dla dzieci,
boisko do siatówki plażowej. Dla dorosłych przez cały dzien też sa animacje:
gimnastyka, aerobic w basenie, water polo, strzelanie z łuku, siatkówka,
jakieś zawody, wieczorne animacje i wystepy. W sumie dla kazdego coś się
znajdzie. Wokół hotelu nie ma nic ciekawego, najbliższy sklep kawałek od
hotelu. Polecam wieczorem wybrać sie do Portu el Kantaoui. Po 21.00 sa tam
podświetlane i grające fontanny, można zwiedzić ładny port jachtowy i park
rozrywki dla dzieci Hannibal Park. Pokoje sprzątane są w hotelu codziennie,
pościel i ręczniki wymieniają codziennie. Klimatyzacja działała bez zarzutu.
Byliśmy zadowoleni z pobytu, czego tobie życzymy. Udanego pobytu i dobrej
zabawy.



Temat: Ursynowska Zabawa Sportowa - 12 grudnia
Ursynowska Zabawa Sportowa - 12 grudnia
Świąteczna zabawa sportowa

Dzielnica Ursynów m.st. Warszawy oraz Fundacja „Primus” serdecznie
zapraszają na „Ursynowską Świąteczną Zabawę Sportową”, która
odbędzie się 12 grudnia w godz. 10.00-17.00.

Pogoda za oknem nie sprzyja już sportowym igraszkom na świeżym
powietrzu, dlatego impreza odbędzie się w nowoczesnej,
wielofunkcyjnej hali sportowej udostępnionej przez gospodarza
obiektu – Fundację „Primus” prowadzącą Niepubliczną Szkołę
Podstawową nr 47 i Niepubliczne Gimnazjum nr 9, przy ul. Zoltana
Balo 1 (w pobliżu stacji metra „Kabaty” .

W programie znajdzie się mnóstwo atrakcji przeznaczonych dla osób w
różnym wieku. Będą to m.in. rodzinne gry i zabawy sportowe dla
dzieci i młodzieży , a także dla osób dorosłych, konkurencje
sprawnościowe, sztafety rodzinne, mini-turnieje gier drużynowych i
indywidualnych (m.in. piłka nożna, koszykówka, siatkówka, badminton,
unihokej, bocce, tenis stołowy). Na każdym z trzech sektorów będzie
można spróbować swoich sił w innej dyscyplinie czy aktywności
sportowej. Na uczestników gier i zabaw czekają upominki.

Coś ciekawego dla siebie znajdą także dzieci o zamiłowaniach
plastycznych – na sali do ich dyspozycji będzie kącik kreatywności
dziecięcej.

Zwieńczeniem świątecznej zabawy będzie pokazowy trening
rozgrywającej swoje mecze na Ursynowie drużyny ekstraklasy siatkówki
mężczyzn – AZS Neckermann Politechnika Warszawska (godz. 15.00) oraz
jej mecz z ursynowską drużyną „KS Metro” (godz. 16.00).

Na hali obowiązuje obuwie sportowe.

Udział w „Ursynowskiej Świątecznej Zabawie Sportowej” jest
bezpłatny. Wydarzenie jest organizowane ze środków Dzielnicy Ursynów
m.st. Warszawy.




Temat: Szkola Nr. 7 cz. 69
Wiem ze Teresa jest w ten weekend bardzo zajeta.
Ale juz napisala cos na naszej stronie o swoim pobycie w Olsztynie.
I wlasnie to chce tutaj zacytowac.

Dzieci z osiedla "Podlesie"

W latach 1958/59 zaczelo powstawac w Olsztynie piekne osiedle domkow
jednorodzinnych "Podlesie", siegajace az do jeziora Krzywego. W miare budowy
nowych domow przybywaly oczywiscie "jak grzyby po deszczu" dzieci, ktore
przewaznie uczeszczaly do SP7.Jestem albo raczej musze powiedziec bylam jednym z
nich.
Oprocz wzajemnej pomocy w zadaniach domowych spedzalismy po szkole mase czasu
razem, gralismy w rozmaite gry jak: dwa ognie, palanta, siatkowke czy tez
biegalismy po lesie bawiac sie w podchody. Latem chodzilismy cala "paka" nad
jeziora, zeby sie pokapac i "poprzytapiac", krotko mowiac powyglupiac. A zima,
zeby pojezdzic na lyzwach. Saneczki tez byly w ruchu. Przezylismy tam wspaniale,
beztroskie, jedyne w swoim rodzaju dziecinstwo, do ktorego wraca sie do dzisiaj
z lezka w oku...
Jako nastolatki bawilismy sie razem na Sylvestra. Byly to naprawde cudowne czasy.
Po ukonczeniu Siodemki drogi nasze rozeszly sie calkowicie (liceum, studia,
zakladanie rodzin, wyjazd naszej rodziny do Krakowa).
Mialam wtedy 17 lat.
Stracilismy sie kompletnie z oczu na wiele, wiele lat.
Az pewnego pieknego grudniowego wieczoru 2006 znalazlam rewelacyjny adres w
internecie www.sp7olsztyn.strefa.pl
I tak narodzila sie we mnie wielka ochota odnalezienia przyjaciol z tamtych czasow.

Moje starania uwienczone byly sukcesem, to znaczy cudownym spotkaniem.
Polecialysmy z moja najstarsza siostra Ewa do Olsztyna, gdzie przezylysmy po
prostu niezapomniane chwile.
Radosc, lzy wzruszenia – tych duchowych przezyc nie da sie w slowach opisac. I
znowu choc na chwile bylismy dziecmi osiedla Podlesie, mlodzi, beztroscy,
szczesliwi... to co, ze "pare lat" starsi? Bez najmniejszego znaczenia byl dla
nas nasz obecny wyglad. W koncu sa to zmiany, ktore zab czasu na kazdym
pozostawil. Nie tylko na nas (na szczescie).
Przez tych pare dni czulismy sie wolni, zjednoczeni i szczesliwi.
I czy uwierzycie czy nie, mysmy znowu zagrali, na naszej ulicy na osiedlu
"Podlesie" w dwa ognie!!! Przyznajcie sie sami,kiedy ostatnio graliscie w dwa
ognie? I to jeszcze na dodatek w takim towarzystwie!
To bylo jak w bajce, musialam sie czasem uszczypnac, zeby sie przekonac, ze nie
snie...

Na pozegnanie przyrzeklismy sobie juz na zawsze pozostac w kontakcie, spotykac
sie od czasu do czasu, o ile czas i mozliwosci pozwola, zeby odswiezac minione
wspomnienia no i dolaczac ciagle nowe...

Pozdrowienia

Teresa




Temat: Pytanko do krytykantów
Pytanko do krytykantów
Mam jedno pytanko do tych wszystkich krytykantów, którzy chcą wyrzucać
Janasa, przeklinają Engela i wszystkich piłkarzy...
Czy myślicie, że przypadkiem jest, że we wszystkich dyscyplinach sportu
jesteśmy słabi? I proszę nie przytaczać mi tu żadnych chodów sportowych,
latań precycyjnych czy żeglarstwa, które są (z całym szacunkiem dla osób je
uprawiających) dyscyplinami peryferialnymi. Wszędzie w plecy. Wczorajszy
dzień był tylko tego potwierdzeniem: piłkarze, siatkarze, laskarze... A
jeszcze nie tak dawno były MS w lekkiej atletyce. Złoty medal juniorów w
siatkówce i zjawisko Małysza jest jakby wyjątkiem od reguły.
Ale jestem ciekaw ilu z forumowiczów uprawia na co dzień sport. Nie
wyczynowo, czysto amatorsko. Z kumplami po robocie lub szkole. Jakikolwiek
sport, za wyjątkiem sztafety 4 razy po 100 gram. Ilu z Was potrafi prosto
kopnąć piłkę? Ilu z Was potrafi zaserwować w siatkówce? Trafić rzut osobisty
w koszykówce? Jestem przekonany, że niewielu. Ale doskonale pamiętam jak
paręnaście lat temu w mojej szkole większość chłopaków tylko kombinowała, jak
nie pojść na WF, tylko na piwko do parku albo do kibla na papieroska. Dziś, w
wieku 30 lat, większość z nich po podbiegnięciu do autobusu niemal dostaje
zawału, którego i tak dostanie wkrótce z otyłości.
Pracuję w dużej firmie, w której pracuje ze 2 tys osób a trudno jest zebrać
10 osób do pokopania piłki po pracy. I to jest normalne na tle całego kraju,
w którym osób uprawiających sport jest pięciokrotnie mniej niż w krajach
zachodnich, w którym boiska wyglądają jak pastwiska, sale gimnastyczne w
szkołach mają rozmiary większej komórki na drewno... TO CZEMU MY SIĘ DZIWIMY,
ŻE SUKCESEM STAJE SIĘ POKONANIE ŁOTWY W PIŁCE NOŻNEJ, BO PRZYPOMNĘ, ŻE W
KOSZA DOSTAJEMY OD NICH W D...
Jeśli nadal uprawianie sportu w tym kraju będzie traktowane jako objaw
zdziecinnienia i głupoty to takie wyniki jak wczoraj będą normalką. Więc
zamiast nawoływania do kolejnej zmiany trenera niech GW nawołuje do
uprawiania sportu. Niech nasze dzieci przestaną siedzieć przed telewizorami i
komputerami. Zróbcie boisko na osiedlu i wygońcie na nie swoje dzieci. I
wtedy może będziemy mogli wrócić do oglądania wielkich imprez z udziałem
Polaków bez poczucia wstydu. Ale to za kilkanaście lat bo dzisiejsze
pokolenie jest już stracone.

szrek



Temat: Wypowiedzi po meczu Polska - Szwecja
Mam jedno pytanko do tych wszystkich krytykantów, którzy chcą wyrzucać
Janasa, przeklinają Engela i wszystkich piłkarzy...
Czy myślicie, że przypadkiem jest, że we wszystkich dyscyplinach sportu
jesteśmy słabi? I proszę nie przytaczać mi tu żadnych chodów sportowych,
latań precycyjnych czy żeglarstwa, które są (z całym szacunkiem dla osób je
uprawiających) dyscyplinami peryferialnymi. Wszędzie w plecy. Wczorajszy
dzień był tylko tego potwierdzeniem: piłkarze, siatkarze, laskarze... A
jeszcze nie tak dawno były MS w lekkiej atletyce. Złoty medal juniorów w
siatkówce i zjawisko Małysza jest jakby wyjątkiem od reguły.
Ale jestem ciekaw ilu z forumowiczów uprawia na co dzień sport. Nie
wyczynowo, czysto amatorsko. Z kumplami po robocie lub szkole. Jakikolwiek
sport, za wyjątkiem sztafety 4 razy po 100 gram. Ilu z Was potrafi prosto
kopnąć piłkę? Ilu z Was potrafi zaserwować w siatkówce? Trafić rzut osobisty
w koszykówce? Jestem przekonany, że niewielu. Ale doskonale pamiętam jak
paręnaście lat temu w mojej szkole większość chłopaków tylko kombinowała, jak
nie pojść na WF, tylko na piwko do parku albo do kibla na papieroska. Dziś, w
wieku 30 lat, większość z nich po podbiegnięciu do autobusu niemal dostaje
zawału, którego i tak dostanie wkrótce z otyłości.
Pracuję w dużej firmie, w której pracuje ze 2 tys osób a trudno jest zebrać
10 osób do pokopania piłki po pracy. I to jest normalne na tle całego kraju,
w którym osób uprawiających sport jest pięciokrotnie mniej niż w krajach
zachodnich, w którym boiska wyglądają jak pastwiska, sale gimnastyczne w
szkołach mają rozmiary większej komórki na drewno... TO CZEMU MY SIĘ DZIWIMY,
ŻE SUKCESEM STAJE SIĘ POKONANIE ŁOTWY W PIŁCE NOŻNEJ, BO PRZYPOMNĘ, ŻE W
KOSZA DOSTAJEMY OD NICH W D...
Jeśli nadal uprawianie sportu w tym kraju będzie traktowane jako objaw
zdziecinnienia i głupoty to takie wyniki jak wczoraj będą normalką. Więc
zamiast nawoływania do kolejnej zmiany trenera niech GW nawołuje do
uprawiania sportu. Niech nasze dzieci przestaną siedzieć przed telewizorami i
komputerami. Zróbcie boisko na osiedlu i wygońcie na nie swoje dzieci. I
wtedy może będziemy mogli wrócić do oglądania wielkich imprez z udziałem
Polaków bez poczucia wstydu. Ale to za kilkanaście lat bo dzisiejsze
pokolenie jest już stracone.

szrek




Temat: Rafał Stec: Siatkarskie tortury
I racja, mlodzi powini dostawac szanse gry jak najczesciej, w koncu
reprezentacja i tak gra slabo, wiec niech sie ogrywaja!!Szczerze mam dosc
sluchania o potencjale tej "zlotej druzyny", jakiz to oni maja potencjal, jak
nie mamy ani jednego dobrego przyjmujacego, z libero wlacznie i kompletnie nie
umiemy bronic!! Polska siatkowka jest toporna!!! Nie liczy sie przeciez z jaka
sila sie atakuje, bo to nie jest takie trudne w koncu dla 2 - metrowego
sportowca!! Trzeba umiec bronic i nie popelniac takich banalnych bledow!! Ile
razy slyszalem ze Murek potrafi wszystko zrobic z nadgarstkiem, ohh w koncu to
jego zawod, dlaczego inni nie potrafia zawijac pilki jak chca!! A propos tak
slabego Murka dawno nie widzialem, on po prostu krzywil pilki, ktore dziecko z
podstawowki by przyjelo!! A lbo taki Gruszka, przeciez koles ma 206 cm wzrostu
a czasem na pojedynczym bloku go zatrzymuja!! I jeszcze on niby jest
przyjmujacym?? On kompletnie nie umie przyjmowac!! Ehh, a ta zagrywka, to nie
wymaga komentarza, przeciez jak sie nie umie czegos robic, to serwujmy
technicznie i ponoc mamy dobry blok, to grajmy nim, a nie oddajmy ciagle punkty
za darno bez walki!! Ehh gdyby jeszcze Swiderski umial przyjmowac, to
mielibysmy lidera!! O obronie tez nie chce sie mowic, bo jesli pilka leci w
kierunku Gruszki, to mur beton nie odbierze jej, jak w kierunku Murka, to
bedzie sie staral i raz na 10 odbierze, a jesli w kierunku Ignaczaka, to albo
go nie ma gdzie trzeba, albo pilka leci w trybuny lub na druga strone siatki,
ehh ze tez inni libero potrafia pilke podbic po prostu do gory!! Slow mi brak!!
chyba jedynie zagumny umie w miare u nas bronic!! ale jak on broni, to nie ma
kto wystawic, no chyba ze murek!! w ogole co to ma byc, zeby srodkowi, czy
atakujacy nie umieli wystawic pilki palcami, czyzby ich edukacja siatkarska
zakonczyla sie na zbiciu i serwisie?? Wniosek stad prosty!! Moze powinnismy sie
rozejrzec nad lepszymi technicznie siatkarzami, no chyba ze w koncu wezma sie
chlopaki w garsc!! a na treningach to radzilbym raczej cwiczyc przyjecie i
obrone+ serwis niz zbijanie pilki. heh duzo do nadrobienia!! aha, a Ci
komentatorzy, debowski i uznanski, to sa tacy ciency!!wchodza tym siatkarzom do
tylka!! ehh przydalby sie ambroziak, narobilby halasu!! Ale licze ciagle na
Steca!! ostatnio forma jest, wiec moze chociaz jeden z nielicznych w Polsce
dobrych redaktorow sportowych ( komentatorow? ) wezmie sie za ten polski sport
mocniej!! Odwagi panie Stec, tutaj trzeba grzmiec!! i z siatkowka i z pilka
nozna i chyba ze wszystkim!! hehe, ale sie rozpisalem, ciekawe czy ktos to
przeczyta:)heh! __________/




Strona 2 z 3 • Zostało znalezionych 148 rezultatów • 1, 2, 3
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates